Popatrz na tą stronkę.
http://www.euro.com.pl/sokowirowki,_bra ... DgodqF2z3A" onclick="window.open(this.href);return false;
Ja mam Philipsa , chyba czwarta od góry ale moja ma już z 5 lat! Interesujące są Moulineksy.....Jedna ma moc 1000 a cena podobna. Kupuj o dużym wlocie {żeby wlazło całe jabłko czy burak} to dla wygody, jakbym miała kroić , to pewnie nigdy by mi się nie chciało robić. Dla wydajności najważniejsza jest moc. Dużo soku wyciśniesz a mniej wytłoków wyrzucasz. Jest na tej stronie Zelmer za prawie 1000zł o mocy 150W!!! Jakś pomyłka chyba

.Poniżej 500 W nie kupuj, bo wyląduje w piwnicy .Mam takiego słabego Moulineksa, jeszcze z jakimś elipsowatym wlotem,ze jabłko trzeba kroić na ósemki.Porażka!
Całe życie miałam dużą anemię, a po miesiącu picia soków {marchew, jabłko ,burak} wyniki miałam w środkowej skali wzorników. Bez leków. Piłam po pół litra dziennie , a czasem więcej. Marchewka karotka jest najpyszniejsza
Buraczki robię w 3l. słoju albo większym, bo mąż też uwielbia .Obieram, kroje {niektórzy trą aby więcej soku puściły} , tak do połowy słoja. Daję łyżkę cukru i soli i nawet główkę czosnku. Czosnek też kroję. zalewam kranówką i po 4-5 dniach pijemy.
Sabrinko, też staram się nie kupować pierdułek. To co robię dla siebie, to wszystko przeróbki..Tam jest mała cukiernica, która ma chyba 30 lat!. Stare puszki i butelki po sokach. Rekawicę starą wyrzuciłam więc pozwoliłam sobie na nową {przy okazji pozbyłam się kompletu nieużywanej pościeli

. Maselnicka przerobiona ze starej cepeliowskiej no i pojemnik na płyn do naczyń zmienił ubranko.Nic nie przybywa tylko zmienia wyglad!!