Post
autor: lilinka » 05 gru 2011, 22:08
AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA PARAFIALNE:
1.Cala wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres
wakacji zaprzestał swojej działalności.
2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystka panie składać jajka w
przedsionku.
3. Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i
zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.
4. W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór
odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie.
5. Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle?.
Przyjdź i posłuchaj naszego organisty.
6. Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się
chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron,
7. W czwartek o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść
wcześniej.
8. W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Kowalska
zaśpiewa Połóż mnie do łóżeczka razem z wikarym,
9. W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je
oglądać w każdy piątek po południu.
10. W niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje "Hamleta". Jesteśmy
zaproszeni do udziału w tej tragedii.
11. Spotkanie grupy terapeutycznej pomagającej wzmocnić poczucie
własnej wartości w środę wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi.
12. W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną
do nich dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem .
=============================================================================
W pociągu był tłok. Szukający miejsca cwaniaczek nagle zaczął się podejrzanie kręcić.
- Co pan robi ? - pyta jeden z pasażerów.
- Uciekł mi wąż, ale zaraz go znajdę.
Wagon opustoszał, cwaniak wygodnie się rozłożył i spokojnie zasnął. Kiedy się obudził, zawołał kolejarza.
- Kiedy my wreszcie będziemy na miejscu ?
- Panie, my cały czas stoimy na bocznicy. Wczoraj jakiś wariat wypuścił tu węża i wagon wyłączyli ze składu....
===========================================================================
Pewien pan wyjechał na półroczny staż do Afryki. Kiedy wrócił, po pewnym
czasie stał się strasznie markotny, przestał oglądać telewizję, nie chodził
do znajomych. Wreszcie żona postanowiła zapytać go, co się dzieje. Maż długo
milczał, aż wreszcie przemówił:
- Goryl mnie zgwałcił...
Żona rozumiejąc sytuację zaczęła męża pocieszać:
- Oczywiście, jest to straszne, ale będziesz musiał się z tym jakoś uporać,
na szczęście nie musisz się tym martwić, że się wyda, przecież taki goryl
nie mówi..
Na co mąż:
- No właśnie, nie mówi, nie pisze, nie dzwoni..
=========================================
W domu spokojnej starości młoda pielęgniarka konwersuje z jednym z pensjonariuszy:
- A ileż to pan ma lat, panie Zygmuncie?
- O, siostrzyczko, już osiemdziesiąty drugi rok mi idzie!
- Aż tyle? - dziwi się siostra.- Nie dałabym panu!
- A mi już i nie trzeba - odpowiada skromnie pacjent.