Post
autor: GAGA » 27 paź 2005, 22:01
Spowiedź.
Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił małolatkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił staruszkę. Ksiądz
wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek ...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił księdza z
sąsiedniej parafii.
Ksiądz - uderzając pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!
******************************************
Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się wziął broń, wyszedł przed dom, postał, postał...i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił do domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie.
*************************************8
W pewnej wiosce reporter spotkał bardzo sędziwego
Armeńczyka i poprosił aby opowiedział mu najciekawsze
historie ze swojego życia. Starzec podrapał się po głowie, a
potem powiedział:
- Pewnego razu mój osioł się zgubił, więc ja i moi przyjaciele
kupiliśmy trochę wódki i poszliśmy go szukać. W końcu go
znaleĽliśmy. Potem wypiliśmy wódkę i przelecieliśmy po kolei
osła - była kupa zabawy.
Reporter doszedł do wniosku, że nie może napisać o tym
artykułu więc prosi o inną historię.
Starzec zaczął opowiadać:
- Pewnego razu żona mojego sąsiada się zgubiła, więc ja i inni
mężczyĽni z wioski kupiliśmy trochę wódki i poszliśmy jej
szukać. W końcu ją znaleĽliśmy. Potem wypiliśmy wódkę i
przelecieliśmy po kolei żonę sąsiada - była kupa zabawy.
Załamany reporter wytłumaczył, że nie może napisać artykułu o
tych opowieściach. Poprosił starca o jakąś smutną lub
dramatyczną historię.
Starzec zastanowił się chwilę i ze smutnym wyrazem twarzy
zaczął
- Pewnego razu się zgubiłem...
**********************************8
Do klasztoru wpada zakonnica. Biegnie od razu do gabinetu siostry przełożonej i już w drzwiach krzyczy:
- Siostro przełożona, siostro przełożona! Zgwałcili mnie, co robić?!
- Zjeść cytrynę.
- A co? Pomoże...?
- Nie. Ale przynajmniej ten uśmiech zejdzie.
*****************************
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego
kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu :
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam
idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
*********************8
Ksiadz i rabin mieli zderzenie czolowe. Kiedy opadl pyl - masakra.
Samochodow wlasciwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potluczony.
Z drugiego ksiadz pare siniakow... Patrza na siebie - na samochody - niedowierzanie... Rabin mowi do ksiedza: to niemozliwe, ze zyjemy...
Ksiadz: no wlasnie - to musi byc znak od Szefa...
Rabin: tak, to znak od szefa, zebysmy sie wreszcie pogodzili.
Ksiadz: tak, koniec wasni miedzy religiami...
Rabin (wyciaga piersiowke): napijmy sie, zeby to uczcić.
Ksiadz wzial butelke, pociagnal pare lykow i oddal rabinowi.
Rabin zakrecil i schowal.
Ksiadz: a ty ?
Rabin: a ja poczekam, az przyjedzie policja
*****************************
"Postanowiliśmy zrobić to przy ścianie.
Rozebrałam się i zajęłam wygodną pozycję przy ścianie.
On był już rozebrany i w pełnej gotowości.
Podszedł do mnie od tyłu, zrobił zamach...
Nic nie poczułam....
Czekam...
Oglądam się za siebie....
On cały drży z podniecenia. Super. Nie wiedziałam, że tak silnie działam na
niego.
Ale ja nic nie czuję....
Czekam dalej...
Znowu patrzę za siebie...
Fryzurę ma pomiętą, cały drży....
A ja nic, czekam ...
Znowu patrzę na niego. Włosy stoją mu dęba. Oddech ma bardzo szybki,
nieregularny...
Nie wytrzymałam i mówię do niego: "Kochanie, nie trafiłeś".
Widzę, jak próbuje mi coś powiedzieć.
W końcu mu się udaje. Mówi do mnie drżącym głosem:
"Wiem... trafiłem w gniazdko elektryczne
((****************************
Nauczycielka mówi do ucznia:
- Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie.
- Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił.
- Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.
MĂâÂłodym ludziom wydaje siĂĆÂŞ, ĂâÂże pieniĂâÂądze sĂâÂą najwaĂâÂżniejszĂâÂą rzeczĂâÂą w ĂâÂżyciu. Gdy siĂĆÂŞ zestarzejĂâÂą, sĂâÂą juĂâÂż tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....