Absolutnie nie potwierdzam, dzisiejszy wieczor nie ma nic do tego jaki kto bedzie mial nastepny rok.
Pamietam nedznego wymeczonego i smutnego sylwestra 2009 a rok okazal sie wspanialy ,najlepszy niezapomniany i pelen przelomow i niespodzianek.
A w tym roku pelen luzik ,bez cisnienia na przymus zabawy..siedzimy sobie milo z najmlodsza latorosla i juz obalilysmy szampana dla dzieci
Niedlugo wyszykujemy sie i pojedziemy zobaczyc jak szaleje towarzystwo na koncercie Shauna Bakera z Maloy.
Obejrzymy pokaz fajerwerkow ,wroce i wtedy golne sobie porzadna szklanice whisky za ten Nowy Rok .
Aby nam sie darzyl!
Ps .Sprawdzalam bileciki do Barcelony.
80 zl tam i z powrotem z oplatami do girony-barcelony styczen-luty .Jesssuu aleee mnie korcii!!!!!