Witam poświatecznie drogie panie-objedzona, wyleniona itp nic mi sie nie chce, ale w ramach odrobiny ruchu postanowilam wybrac sie dzis na spacer do Ikeii
Poza tym musze wam sie wyzalic, ze spedzilam w warszawie na lotnisku pol zycia chyba czekajac na samolot, ktory mial opoznienie 12h jedynie a wszystko przez zasniezony dublin-wszedzie byly odloty, tylko my dublinowcy siedzielismy zrezygnowani, zli i pesymistycznie nastawieni pod nasza bramka jak jacys bezdomni...czesc ludzi czekala na odlot od wtorku (byl czwartek!!!) i po prostu wszyscy mielismy dosyc...ja mialam za soba tez podroz do wawy 6h pociagiem nocnym w scisku w zapelnionych przedzialach, gdzie nie bylo mowy o tym, zeby sie zdrzemnac. Plecy mi na lotnisku to myslalam, ze wysiada i pojda z powrotem na pkp w poszukiwaniu czegos do trojmiasta i cieplego, wygodnego łozeczka-na szczescie jakims cudem nasz samolot zostal z dublina wypuszczony,dolecial i w tym samym momencie doslatlismy info, ze lotnisko w dublinie znow zamkniete z powodu warunkow atmosferycznych

, pilot jednak podjal decyzje, ze lecimy-nie wiadomo jeszcze gdzie, ale polecimy i tak kolejne 3,5h spedzilismy sobie w samolocie czekajac na decyzje dokad mozemy poleciec az wreszcie padlo na male lotnisko oddalone jedynie 20min od mojego domku (tam niestety nic nie lata z pl), co bylo wreszcie jakims szczesciem w nieszczesciu, ze zaoszczedzilam chociaz 2h drogi z dublina do domu. Przez te wszystkie nerwy, wyczekiwanie itp nawet sie juz lotu tak nie balam-marzylam tylko o tym, zeby sie wygodnie polozyc i zasnac bo doba bez snu, to jednak nie na moje sily i nerwy

teraz smiejemy sie z moim ukochanym, ze podroz autem nam parwie tyle zajela rok temu, co mi teraz powrot samolotem ;P
w miedzy czasie spotkalam jeszcze nasza
Szkaroline-niestety mojej czubrycy nie miala przy sobie

, krora sobie spokojnie i bez problemowo do ladka odleciala a ja dalej kwitlam na lotnisku zrezygnowana i zajechana jak kon po westernie....
na szczescie juz w domciu cala i szczesliwa n
Ewa kurcze te twoje bakterie to jakies sledziolubne moze dlatego tak trzymaja sie ciebie uparcie??? daj znac co tam ci lekarz tym razem wymysli??? po raz kolejny zycze powrotu do zdrowia kochana
