Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: beata-malgorzata » 13 paź 2010, 10:24

Tyje juz od dlugiego czasu . Mam dzikie napady na slodkie , nawet ukrywam po szafkach slodycze i rzucam sie na nie jak domownicy ida spac . Cukrzyca mi sie przyplatala . Mam juz tego dosc (headbang (headbang Nie chce tyc , nie chce byc gruba !!!!!! Tak dobrze wygladalam kiedys (pleure Teraz juz nie patrze w lustro , omijam z daleka , przestalam sie ubierac a tak bardzo to lubilam , jedynie co kupuje to dodatki bo ...na torebki i apaszki nie ma rozmiarow ... Jest zle ,psychicznie tez . Poszlam do trzeciej juz z kolei endokrynolog i chyba wtrafilam na dobrego lekarza , mam nadzieje ze dzieki jej pomocy dam rade wyjsc z dolka .
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

kaska33
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 7
Rejestracja: 06 wrz 2010, 21:56

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: kaska33 » 13 paź 2010, 10:42

Nie przejmuj sie-jesien jest niezbyt korzystna dla psychiki kobiety-nie tylko po 40 (rire .Czym bardziej sie stresujesz swoja tusza,tym gorzej-znam to z autopsji.Jak zaczynam myśleć o odchudzaniu,to odrazu zastanawiam sie co by tu zjeść-taka kobieca przekorność.Ja bym ci proponowała najpierw kupić Bodymax z żenszeniem,potem kilka wizyt na solarium,fryzjer,a potem jak troche odpusci stres-możesz pomyślec o odchudzaniu,bo nic z tego nie bedzie jak bedziesz cały czas spieta.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 13 paź 2010, 11:32

beata-malgorzata pisze:Mam dzikie napady na slodkie , nawet ukrywam po szafkach slodycze i rzucam sie na nie jak domownicy ida spac .
Boże chyba ni powinnam się śmiać,ale popłakałam sie ze śmiechu jak to przeczytałam haha.Wybacz Kochanie (giggle
Ja ja kupuje cos słodkiego to dla siebie i córki bo mąz nie lubi i bardzo wiele razy było tak,ze zjadłam swoje,a o córki batoniku myslałam tak uporczywie,ze oglądać tv nie mogłam! Nie potrafiłam sie skupić,wiec jej tez zjadłam i papierek chowałam głęboko do kosza zeby ni widziała haha,ale wredna matka jestem.
Kocham słodycze i nic na to nie poradzę. Potrafie zjeśc poł słoika nutelli i jeszcze do niej wsypać takie płatki chrupiące!! Beata moze wyjdzie ze masz cos z tarczycą i dla tego tyjesz? Ja jak sie tak nawpieprzam słodyczy,to potem troszkę odpuszczam normalne jedzenia i jakos to sie wyrównuje.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: beata-malgorzata » 13 paź 2010, 11:39

Jesien czy zima to to samo , smutno i ponuro , wiec co robic by bylo lepiej ?. Odpowiedz - nie jesc slodyczy (cake i duzo cwiczyc (ninja , ale latwo mowic a gorzej przejsc do konkretow .Cos jest nie tak , to wiem , okaze sie po badaniach .
O wlosy dbam , nie omijam fryzjerki , do solarium juz o tej porze roku nie pojde bo cialo owszem jest "zdrowszego " koloru ale za to makijaz na buzi opalonej w solarium wyglada zle a makijaz to moj konik . Ciuchy mnie juz nie bawia bo ubrania teraz kupuje z koniecznosci a nie z przyjemnosci . Zle leza i koniec ,nie moge sie do nich przekonac, ciagle musze kombinowac z zakrywaniem kraglosci grrr i pomyslec ze takie piekne ciuchy wisza w szafie i nie moge sie w nie wbic (headbang Taki to juz los . Raz swieci (sun a raz pada(rain)
Dobrze ze mam Was dziewczyny , zawsze tu zagladam z ogromna przyjemnosia i Was czytam . (rire (flower)
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: ullrike » 13 paź 2010, 11:51

Beata nie tylko ty masz takie glupawki z objadaniem .
ja nie wiem czy to nalezy wiazac z z brakiem czy nadmiarem jakiego hormonu .Czy z dolkiem psychicznym
Przeciez niby nic mi nie brakuje do szczescia,powinnam miec motywacje do szczuplej sylwetki a ja wpadlam w amok zarcia.
Kwiatuszek swiadkiem bo widzila ile wyskoczylo na wadze 67 kilo.
W lipcu bylo 60 ,w sierpniu u Beaty plakalam ze waze 62 .
A teraz odbilo mi i bujam sie kolo 65 .
Zazdroszcze kolezance ktora schudla 8 kilo ,pocieszm sie ze hehe pomarszyla sie i obwisla ...no ale ja tez bym chciala obwisnac.
W sobote z Kwiatem na basenie wyszczuplilam sie na tyle ze z 67 spadlo na 64,5 .I co z tego jak przyszlo ubrac sie w kiecke na tance to okazalo sie ze nie mam co na siebie zalozyc zeby sie nie wylewac.
Wiec znow spodnie i tuszujaca opone szata-bluzka.
Cholera mnie bierze ciagle od dzisiaj zaczynam diete a przychodze do domu i wieczorem najczesciej odbija mi taka szajba ze zaczynam wpieprzac 5 golabkow z chlebem ,do tego 3 kawalki ciasta z bita smietana i malinami od mamy ,a do tego woreczek piernikow z Torunia od Kwiatuszka i jeszcze laze szukam winogron sliwek co tylko jeszcze w domu jest.
Klade sie spac z brzuchem bliskim eksplozji.
Budze sie rano waga i dwa kilo do przodu.
I Gdzie z tym isc do jakiego lekarza?...psychiatry?

(Kwiat zabilas mnie tymi piernikami (headbang ) hehe (kiss

Beata nie jestes samotna w tym szalenstwie ja tez sie strasznie podle czuje ze swoja waga

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Dana_2 » 13 paź 2010, 13:07

Witajcie Dziewczeta:)
Beatko nawet jesli przytyłas to i tak jestes sliczna kobietą i nieżaleznie od wagi niezmiennie będę twierdziła, że jesteś piękna. Jesli masz problemy z tarczycą (rozchwiana gospodaka hormonalna) to te napady słodyczowe mogą sie zdarzac - ja tak miałam, w "najlepszym" okresie ważyłam 85 kg.
Ale jak widac, wszystkie mamy takie napady obżarstwa (giggle

Mnie dopadło jakies przyziebienie, i boję sie że znowu bede miala zapalenie krtani (mam co roku albo i x2) juz nie wiem co z tym zrobic...
a miałam sie szykowac na mały zabieg do profesorka i narazie nici.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 13 paź 2010, 13:44

ullrike pisze: Zazdroszcze kolezance ktora schudla 8 kilo ,pocieszm sie ze hehe pomarszyla sie i obwisla ...no ale ja tez bym chciala obwisnac.
Ha ha ha Ula normalni sikłam w majtki (yes) (yes) Ale przyznaje Ci racje,bo wole zeby mi gdzieś wisiało,niż zebym chodziła gruba.Bardziej dobija mnie wieksza waga niz luzniejsza skóra na twarzy.
Dziewczyny a mnie dopadła depresja. Zawsze depresja kojarzyła mi sie z myslami samobójczymi i płaczem,a ponieważ ja tego nie mam nie myslałam o depresji.Moja mam mówiła mi ze taki obnizenie nastroju to juz jest depresja,a ja jej po głowie pukałam.Chyba nie chciałam w to uwierzyć,ale ostatnio nawet mi sie ubrać fajnie nie chce,przestałam chodzic w szpilkach,malować sie i coraz cześciej w weekend siedze dwa dni w pizamie.załatwienie jakis spraw to dla mnie koszmar i wielki wysiłek.
Wczoraj opszukałam w neci objawów depresji i zgłupiałam,bo mam to wszytko!!
Objawy depresji:

Najczęściej zgłaszane dolegliwości:

* poczucie ciągłego zmęczenia, ociężałości
* utrata zainteresowań, "nic nie cieszy"
* niechęć do pracy, wykonywania codziennych czynności
* brak zadowolenia z życia,
* pogorszenie pamięci, trudności ze skupieniem uwagi przy czytaniu, oglądaniu telewizji
* unikanie spotkań ze znajomymi
* uczucie wewnętrznego napięcia, niepokoju
* wczesne budzenie się, płytki sen
* złe samopoczucie rano
* bóle, przede wszystkim głowy, różnych grup mięśniowych.
Usunęłam trzy których nie mam no i dochodzi jeszcze zero ochoty na seks. Kazda z nas ma takie dołki,ale u mnie trwa to juz ponad 3 lata i nasila sie.
Ide jutro do gina z wynikami i niech cos robi,bo na bank to hormony. spadły strasznie gdy porównuje moje stare wyniki z roku 2006.
Ojjj ale mamy biedne kobietki. (itwasntme
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 13 paź 2010, 15:31

Ula przeciez te pierniki to miały jeść dzieci. Ale jak się okazało one wcale nie rzucały sie na te słodycze.
Jeżeli chodzi o tycie to kwiatek zawsze był taki sobie ale teraz tez jestem grubsza jak kiedyś. Jak patrzę na Ule to wzdycham,że ja bym chciała być chociaz taka. Ale ona wciąz patrzy na swoja corke i mowi "tez taka kiedys byłam"

Ale tak w ogóle to chce mi sie życ a i owszem. Czasami tylko jestem bardziej energiczna a czasami mniej. Ale jakby mi ktos powiedział,że jedziemy jutro np. do Kołobrzegu lub Sopotu albo do Egiptu to odrazu mam zapał.

Ech czasami to jestem na siebie zła że taki cygan ze mnie. Ciagle mi sie chce gdzieś włóczyć. Więc tak zle i tak niedobrze Sabrina.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: majamajamaja » 13 paź 2010, 19:53

Sabrina pisze:... popłakałam sie ze śmiechu jak to przeczytałam haha.Wybacz Kochanie (giggle
Ha ha ha Ula normalni sikłam w majtki (yes) (yes)
I Ty Sabrina twierdzisz, ze masz depresje...

Przeczytalam te objawy, ktore wymienilas i -oprocz punktu z seksem - mnie sie tez wszystko zgadza.
To mam depresje, czy nie mam (happy
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 13 paź 2010, 20:07

Moim zdanie nie masz.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (clapping (clapping (clapping (clapping

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”