Moderator: Zespół I





miałam na myśli, ze nie ma gwarancji, ze będizesz z kimś do końca życia. miłośc może przejść, mozesz zakochać sie w kimś innym...takie jest życie... ale najważniejsze aby nie oszukiwać, zdradzać. to właśnie wg mnie jest okazaniem szacunku drugiej osobie. gdyby do mnei przyszedł mój partner i powiedział, ze poznał kogoś i czuje, ze ta osoba jest dla niego ważna, to byłoby mi bardzo źle i przykro ale byłabym mu wdzięczna, że powiedział prawdę. może to zabrzmieć dziwnie ale naprawdę nie miałabym do niego żalu, bo cóż on może na to poradzić. ale jeśli dowiedziałabym się, ze kiedyś lub teraz spotyka się z kimś a udaje, ze między nami jest ok to tego bym nie przeżyła.Pati pisze:tzn, ze jak sie zdradza z milosci to szanuje sie ta osobe zdradzana??? :?karolinatoja pisze:Libby pisze:Ja rozumiem i biorę pod uwagę, ze NIC nie trwa wiecznie i moze się zdarzyć kiedyś zdrada. również ze strony kobiety. ale bardzo bym chciała aby nastapiła ona pod wpływem miłosci, głębokiego uczcuia do tej innej osoby a nie pod wpływem super imprezy, czy wyjazdu firmowego. tego bym nie przeżyła. po prostu nie rozumiem jak mozna wykazać sie brakiem szacunku do drugiej osoby, związku i tego co się razem zbudowało. tym bardziej nie udawajmy, ze nie wiemy co się działo i że pod wpływem chwili, tratatata tak wyszło..wg mnie to jest świadome zawsze, że przekracza się granicę i albo sobie na to pozwalamy, albo nie.
Zgadzam sie z Toba w 100 % Libby.