ufff, dobrze, że tu weszłam, bo tradycyjnie sprawdzam "nasz"-Kubasikowy wątek, a o tym znow zapomniałam. Mega się gimnastykowałam, jakby tu pogodzić kongres ze spotkaniem. Też wolę inny termin

Jestem Babolki do Waszej dyspozycji.
K_asiaczku rozumiem,że nie jedziesz do Kubola, bo boisz się o sajgon z powrotem do K. Słusznie. Daj znać, kiedy zatem- z chęcią zobaczę Twój pyszczek
