to jutro doloze mu ziemi i zakopie ta zlamana galaz w mokrej ziemi. mam nadzieje ze pusci korzonki.
roslinka sie zwie reo meksykanskie. i smiesznie kwitnie: ma takie male biale kwiatki w fioletowych peknietych jajach jakby. wytrzymuje wszystko. kiedys zostawilam go na 3 tygodnie mojego urlopu w lipcu na oknie z non-stop sloncem
Wesolych Swiat Dziewczynki!





