chyba sobie odpuszcze ta wymiane, dzownilam do nich i ciagle nie maja mojego rozmiaru tylko zastanawiam sie jak moga sprzedawac cos czego nie maja i podejrzewam ze juz nie beda mieli bo teraz przeciez wchodza juz buitki na wiosne... takze bym odeslala a oni by mnie znow zwodzili pare miesiecy
bylam u szewca i powiedzial ze nie bedzie ode mnie bral kasy za cos co moge sama zrobic, kazal kupic grubsze wkladki a w czubki napchac wate, zobacze jak po tym zabiegu beda wygodne to je zostawie a jak nie to pewnie dam jakiej kolezance no bo co z nimi zrobie






