Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 27 lut 2010, 10:33

anima60 pisze:
Sabrina pisze:i u Ciebie zaświeci słoneczko
Masz rację, Sabrina, nic nie trwa wiecznie, a słońce... i tak świeci, bo moje lęki-dotyczące zdrowia bliskich mi osób- zostały rozwiane (inlove a reszta - to pikuś...
Jak u moich dzieci wszytko gra,to ja juz nieczego do szczęścia nie potrzebuje (rofl
Babina ta dieta nie jest chyba dla takich chuderlaków jak my. Jeszcze dzis sie nie wazyłam i nie mierzyłam,bo jeszcze z łóżka nie wyszłam,ale wczoraj był piaty dzień protein,czyli tej fazy w którejdziewczyny chudną po 2-5 kg A JA NIE SCHUDŁAM ANI GRAMA!! Mąz i córka do wczoraj schudli po 2 kg,nie wiem jak dziś. Babina nie musisz czytac zadnych przepisów,bo i tak nic nie wolno jesć tylko chude mięso,chude sery,jajka i 2 łyżki otrąb owsianych dziennie. (clin
Bardzo pomocna jest książka Dukana,ale też sporo jest na tym forum.
http://www.forum.dietaproteinowa.eu/ind ... f0354e89fb" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 27 lut 2010, 15:40

ja i chuderlak?! (giggle (giggle (giggle (giggle Może jakbym 10 kg schudła, to może ktos {jakiś grubas} nazwałby mnie chuderlakiem. Fakt, że jak ktoś waży 100 kg, to prędzej mu waga spadnie o 10 kg, niz ten co wazy 55...
Czytałam na jakimś forum przepisy i wydawało mi się skomplikowane. Jak mówisz co wolno, to łatwiej zrozumiec, ale taka przykra ta dieta....Ja stawiam na gimnastykę i JP {jedz połowę} grzeczniejsza odmiana ŻP (giggle
Za parę dni się zważę. Czekam aż się oziębi, bo ostatnio ważyłam się w kozakach i czapce.Muszę się tak samo ubrać, aby się za bardzo nie ucieszyć.
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 27 lut 2010, 23:07

Ja jak bym miała silną wole,to i ta dieta nie była by mi potrzebna,ale z wiekiem mam co raz mniej tej woli i nie mogę odmówic sobie słodyczy!! co pare dni sobie obiecywałam,nawet w Nowy Rok postanowiłam ze przez dwa tygodnie nie zjem nic słodkiego....tydzień wytrzymałam,a moze i nawet 5 dni. no świnia taka jestem ze masakra.
Teraz jednak sie trzymam twardo i ani grama weglowodanów,cukru i o dziwo nie ciagnie mnie w ogóle!!
No zobacze ile wytrzymam?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 28 lut 2010, 10:47

Ja już prawie dwa tygodnie tzn. 12 dni jestem bez słodyczy. Nie powiem,że mnie nie ciagnie, owszem. Czasem sobie robie coctail jogurtowo owocowy na II sniadanie i wtedy biore jedne lub rzadziej dwa slodziki. Schudłam już conajmiej 3 kg ale co to znaczy wobec zarobionych 5 kg / przypominam,że rzuciłam palenie/. Chce mi sie normalnie pojeśc. Ale chyba już nigdy nie bede mogła tak normalnie jesc.

Sabrina a te słodycze to zmora normalnie. Są coraz to lepsze smaczniejsze torty i roznie ciasta a my bidule coraz bardziej musimy sie ograniczać. Dietetyczka powiedziała,że jak już tak pani bardzo pragnie, niech pani kawałeczek zje. Ale wiecie jak to jest jak już poczuje ten smak na kawałeczku sie nie skonczy a smak nie przestanie kusić.Wole więc wcale nie smakowac, tak mi łatwiej.

Ale jak już babina sie odchudza to koniec swiata. Ja w takim razie chyba powinnam byc na chlebie i wodzie.
Ale wiecie co mi napisali w tym wydruku,że moja waga prawidlowa 52 kg. Ja bym chyba wyglądala jak z obozu koncentracyjnego przy wadze 52 kg. Mam dosc solidny kosciec, ktory duzo wazy, wiec byłaby to tylko skora i kosc. Moja waga to 65 kg jest naprawde ok. Oczywiście majac też na uwadze wiek. Wiecie co wysuszone staruszki sa jeszcze gorsze brzydkie od tych pulchnych, cha, cha. (giggle (giggle (giggle

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 28 lut 2010, 13:07

czemu macie mnie za taką szczuplutką???Ja mam 158 wzrostu i też powinnam ważyć 50 kg. Mam bardzo cienki kościeć.Do 25 roku ważyłam 43 kilo i wcale nie byłam chuda. Niech już dojdzie te 5 z racji wieku (smirk , ale nie 15!! (angry .
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 28 lut 2010, 14:11

Kwiatuszku powinnaś temu komuś popukać po głowie i to kijem do bejzbola!!! 52 kg to moze wazyc dziewczyna 25 ltenia,a nie kobieta w naszym wieku!! Ja prawie cały czas wazyłam 53 kg,koło 35 lat podskoczyłam na 55 kg potem podskoczyłam na 57 i czułam sie jak pasztet wiec spadłam do 54 kg to było 5 lat temu czyli mialam 44 lata. WYGLADAŁAM JAK ANOREKTYCZKA. To znaczy biodra nie,ale od pasa w góre. Teraz mam 60 kg i chce wrócic do 57 bo juz w moim wieku nie pasuje miec mniej.
Babina,to ty kruszynka jesteś!! Przy takim wzrości to faktycznie kazde 2 kg robi różnice.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 28 lut 2010, 16:11

Przecież widziałam Cie na fotkach Babinko, jestes kurczaczek. No i takie zdjecie przy swojej suni jak przy lezaku kucałas. Laska z Ciebie nieziemska. Tak samo jak Muflon tez szczuplutka i filigranowa. Pewnie Sabrina tez tak wygladasz. Ja jestem za gruba to nie ulega najmiejszej wątpliwosci, dlatego ja tu mam prawo pobiadolić.

Dzis mam kryzys dietowy. Jakos mi tak smutno,że ciagle te nie da sie ukryć warzywa na parze i mięsko gotowane albo smazone na gora 1 łyżce oleju. Och zjadłabym choć budyn. Ale zrobilam sobie świeto i zjadłam dwa orzeszki laskowe i kilka rodzynek, cha, cha.

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 28 lut 2010, 18:49

Kwiatuszek* pisze: zrobilam sobie świeto i zjadłam dwa orzeszki laskowe i kilka rodzynek, cha, cha.
Ale się usmiałam :badgrin: :badgrin: :badgrin:
bo ja to ostatnio kooompletnie sobie pofolgowałam -dzisiaj oprócz normalnego śniadania i obiadu zjadłam chałwę, pudełko galaretek w czekoladzie, 2 deserki dla dzieci z kremem czekoladowo-orzechowym, 2jabłka i 1czekoladkę z nadzieniem jogurtowo-owsianym /znaczy się dietetycznym/. Kolacja jeszcze przede mną, ale chwilowo mam dość. Teraz ...gorzka kawa (coffee i moze kieliszek wina na trawienie (drink
O wagę lepiej nie pytać. Chyba muszę poczytać o diecie proteinowej (mdr

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 28 lut 2010, 19:37

Anima 60, Ty gdybys nawet jadła 3 razy tyle co wymieniłas to i tak bys musiała długo pracowac żeby wygladac tak jak ja. Nastepna szczuplizna, ktora chce sie odchudzać. Matko jedyna już nic nie napisze chyba na temat odchudzania (lipssealed (lipssealed (lipssealed

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 28 lut 2010, 20:44

Kwiatuszek* pisze:Matko jedyna już nic nie napisze chyba na temat odchudzania
Pisz, pisz, Kwiatuszku, bo w grupie działa się raźniej
Ja przecież też napisałam nie po to, zeby się popisywać, że jem i jestem szczupła, tylko dlatego, że muszę wspólnie z Wami (handshake powalczyć

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”