Oj smutne to co piszesz, jednak nalezy byc dobrej mysli, słuchać lekarzy i kto wie - może wyrośnie z tego.
A moja świnka tak mnie dzis rozbawiła od rana - raz na jakiś czas wychodzę do pracy szybciej niż zwykle; no wiec dzis był ten dzień - krzatam sie po domu, rodzinka śpi, zerknęłam do świnki, posmyrałam ja troszkę ; poszłam szykuję się i słysze jak świnka mnie woła, w koncu biega w te i spowrotem; zerkam niby z ukrycia a ta jak szalona - sierść rozwichrzona i normalnie jak na zawodach

Komicznie to wyglądało tym bardziej że ona ma na środku pleców siersc tak rozwichrzoną że nie leży jej gładziutko, a stoi prawie dęba. W całej tej bieganinie wyglądała jak jakaś szalona
