Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 27 sty 2010, 00:55

Mówiła tylko o kwasie, a jako że nie lubię zabierać głosu dopóki nie mam wiedzy , więc nie pytałam o szczegóły. Teraz już wiem, że ma być niestabilizowany (happy . Koleżanka jest z tych,co święcie wierzy co prelegent powie, więc zbieram informacje z różnych żródeł....
Kwiatuszku, Ty sie nie przejmuj kaloriami. Ćwicząc przyspieszasz pracę jelit {ruchy robaczkowe} więc schudniesz szybciej. Spalanie kalorii nie jest jedynym wskaznikiem.Powodzenia. Ja też się odchudzam (yes)
zadowolona

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 27 sty 2010, 12:29

Kwiatuszku, a jak Twoja wnuczka znosi żłobek? Czy jest w samorządowym, czy prywatnym? Moja niedlugo kończy rok i chyba też czeka ją żłobek (pleure . Młodzi chcieli nianię ale mi sie wydaje, że lepszy prywatny żłobek. Ona strasznie ciągnie do dzieci , opiekunki wprawione i nikt obcy nie kręci sie po domu.....
zadowolona

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 27 sty 2010, 16:57

Własnie niestety, wnuczka ma katar permanentny odkad poszła do żłobka. Martwimy sie już o nią. Taka kochana pogodna a tu ciagle z noska leci. Teraz nie chodzila dwa tygodnie do żłobka bo mama ma ferie, ale co z tego jak ona ma nadal katar a ferie niebawem sie skoncza. Ja nawet byłabym skłonna zajac sie nią zeby przyzwoicie sie wykurowała i mrozy żeby puściły ale nie mam jak. Młodzi mieszkaja 13 km od nas.
Ja mam psa / kiedyś był ich zresztą/ maz pracuje . Na domiar złego jeszcze ten karnet na siłownie kupiłam.
Tak sie mowi ale jak sie patrzy na taka kruszynkę, ktora cierpi to zmienia sie zdanie na niezajmowanie sie maleństwem. Mała chodzi do państwowego żłobka, tam jest bardzo ładnie i milutko. Naprawdę w żłobku nie jest żle tylko te choroby.

Napisałam tak o kaloriach ale ja sobie wyznaczam czas na siłowni. 30 minut ten orbitrek, 30 minut bieznia i 20 rower. Wiecej nie daje rady i to jest 500 calorii, ale nie o kalorie chodzi tylko o czas. Wychodze mokra jak mysz, ale jaki to skutek bedzie nie wiem. jest tak zimno,że organizm mi sie wyziebił na tych sokach i innych badziewiach,ze poczułam dreszcz taki zimna. No i własnie przed chwila zjadłam dwie maleńkie kromeczki chleba z masłem w tym jedna z dzemem bo nie dałam rady.

Niestety jest troche za zimno na odchudzanie. Ale nie poddaje sie. (punch

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 27 sty 2010, 17:34

http://zdrowie.onet.pl/1595727,2040,0,2 ... zycia.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Koniecznie to przeczytajcie, ale koniecznie. (clapping (giggle

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 27 sty 2010, 20:33

no fajne :-) Z dziewietnastolatkiem to bym sie chyba czuła jak z własnym synem. Łatwiej jest miec aż tak młodego kochanka, gdy nie ma sie syna, tylko córkę. Ale trzydziestolatek...no dobra, trzydziestoparolatek. Byłby pociagający...A już czterdziestolatek, to już bez żadnego obciachu. Tylko gdzie ich , kurcze szukać?

A propos. Erica Jong jest Wam znana? Poczytajcie, jak nie czytałyście :-)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 27 sty 2010, 23:56

Czytałam chyba "Strach przed lataniem" i zgadzam się, może nie tak mlody ale trochę młodszy bardzo odświeża.

Kwiatuszku i tak masz blisko, ja mam 100km, więc musiałabym u nich zamieszkać.....Strasznie mnie denerwuje, jak słyszę w tv, ze w stanie wojennym rodziło się tak dużo dzieci, bo nie było telewizji (envy .Nikt nie mówi, że były płatne trzy lata urlopu wychowawczego. Ja siedziałam trzy lata i dostawałam niewiele mniej niż zarabiałam. Koleżanki rodziły 2-3 i siedziały po 9 lat w domu.Żłobki nie były potrzebne.

Podziwiam taką determinację. Przy tak intensywnych ćwiczeniach, to szybko schudniesz. Ja przy remoncie by lam tak zmęczona, ze prawie sie nie gimnastykowałam ,teraz wracam do żywych (clin i biorę sie za siebie.
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: ullrike » 28 sty 2010, 11:43

Przeczytalam ten artykul i przychylilabym sie do wiekszosci podpisow pod nim, ze takie lapanie mlodego faceta przez stara co tu ukrywac babe jest poprostu niesmaczne.
Dla mnie kazdy uklad z duza roznica wieku w jedna czy druga strone jest niefajny,i traci dewiacja.\
O czym z takim smarkaczem gadac?Mam sie niby dowartosciowywac ze taki mlokos mnie chce? ja i tak mam o sobie swietnie mniemanie bo wygladam pieknie i dobrze sie czuje nie potrzebuje dowartosciowywania .
Pozatym co to ma byc .Sam sex? Sam sex jest do kitu,nie wierze ze moze byc przyjemny z facetem z ktorym nie ma zadnej glebszej wiezi ,tylko obce cialo.
Dla nas drogie Panie najlepszy jest rowiesnik z klasa ,wigorem ,wygladajacy i trzymajacy sie rownie dobrze jak my (nod ...zeby za nami nadazyl i dopingowal.
Jeszcze tak nisko nie upadlysmy zeby sobie glowe zawracac mlokosami a nawet 30 latkami,Potanczyc z takim 30 latkiem owszem ,pobawic sie poflirtowac owszem ale do lozka potrzebny facet a nie przypadkowy mlody bubek.
Babina to milosc odswieza ,a nie w jakim wieku facet.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 28 sty 2010, 12:15

po 30 latach przypadkowo spotkałam kolegę z LO. Zadbany, przystojny , a wiecie co mnie zdziwiło??On mnie słucha!!!Do męża gadam i gadam , a za kilka dni pyta się mnie o to samo. Jemu coś mało ważnego powiedziałam , a po kilku tygodniach wtrąciłam coś na tamten temat , a on mówi "tak, mówiłaś mi...No zatkało mnie (giggle . No i te komplementy.....Zakochać to bym się już nie mogła. Jednak mąż najbardziej mi się podoba, a wygląd się liczy {przynajmniej dla mnie}
zadowolona

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 28 sty 2010, 13:32

napisałam wczoraj i dzisiaj maila do Kwiatuszka i żadnego nie mam w folderze "wysłane". Doszły Kwiatuszku??
zadowolona

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Kwiatuszek* » 28 sty 2010, 18:23

EEEEEEEEE tam Ula ale pojechałaś po tym artykule. No zgadzam sie z Tobą ale tylko w częsci. No trzydziestolatek faktycznie smarkacz, ale taki miedzy 45 a 50 to już w sam raz dla mnie, cha, cha. I wiecie co wam napisze. Ilekroc byłam w sanatorium na potańcowkach to szybciej pobawiłam sie z 10 lat młodszym ni ż z rownolatkiem. Ci nasi rownolatkowie szukaja młodych babek w wiekszosci. My tu jestesmy mezatkami a autorka artykułu jest rozwiedziona czyli wolna, wiec inaczej rozpatrujemy te sprawy. Ona nie przejmuje się wyrzutami sumienia, jest po prostu otwarta i gotowa na wrażenia.
Generalnie jestem na tak ale gdybym to ja była w sytuacji autorki tekstu rożnica nie mogłaby być wieksza jak 20 lat, cha, cha. A jak ma sie męża to sie lubi co się ma.

Babina meil doszedł, dzieki.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”