Witam, jestem tu po raz pierwszy i widzę, że tu po prostu zbiorowego bloga piszemy:)
To ja się dołączę, chociaż (na szczęście czytającym) systematyczności nie gwarantuję
Godzina dziewiata minut sześć pobudka, jajecznica, kisiel, kawa ,wczorajsze leczo ( jeszcze żyję:)....stop. Telewizora nie włączyłam i tu punkt dla tej pani:))) dopijam kawę... moczę łeb, myję łeb, odżjwiam łeb (łeb wpie... odżywkę), płuczę łeb, suszę łeb.... najgosze za mną, mogę znów zwolnić
Relaks przy komputerze, prasówka:)
Jestem w stajni. A w stajni są konie :bravo . Uwielbiam konie. Każdy dostaje pół marchwi. Tzn koni jest 15, marchwi było z 1,5 kilo, no nie najadły się ale chodzilo o moją przyjemność z karmienia

tzn też przyjemność konia związaną z obcowaniem z ludźmi bo moja nauka jazdy konno chyba czasem bywa niemiła dla konia bo to poczatki...
a potem?
wycieczka do hipermarketu na zakupy, gra planszowa ze znajomymi (naprawdę to była gra planszowa - więcej powiem - gra strategiczna:) bardzo fajna i rozwijająca wyobraźnię, nie tylko pięciolatka:)
A jutro to juz nic fajnego mnie nie czeka
