No z tym pozwolenstewem co wypada facetom,a co nie jest do przyjecia u kobiet to sprawiedliwosci nie ma.Zdrady malzenskiej sie nie popiera ,ale i nie potepia.Kazda przyczyna ma swoj skutek,
Ja bym chyba pekla ze smiechu jakbym sie dowiedziala ze mnie moj maz zdradza.Jakos sobie nie moge takiej akcji wyobrazic
Co innego ja...hehe
Wracajac samolotem z Turku ,mialam branie.

Dostalam wizytowke z telefonami i mailem oraz zaproszenie do Helsinek albo do Hiszpanii do wyboru.Fajnie.. nie?:)
Skorzystac nie zamierzam,,ale babska proznosc polechtana i to mi wystarczy.
Przynajmniej godzinna podroz minela szybko przy pogawedce i lampce bialego wina.
Turku miasteczko male ,nie sposob sie zgubic,bez znajomosci angielskiego nie zginelam,jednak przyznaje bardzo by mi sie tam przydal.
Oblozenie miejsc w samolocie maxymalne,pelno wasatych Polakow jadacych do pracy przy budowie elektrowni jadrowej.
Widoki z okna przepiekne ,tysiace malych wysp i wysepek rozrzuconych na morzu,Zaluje ze nie cyknelam zdjecia,szyba byla taka zaparowana a z powrotem pod slonce no i zostanie mi tylko wspomnienie.
Hostel czysciutki ,blisko centrum,w pokoju mialam studentke ,szczuplutka dziewczyne z Paryza wiec sobie pogawedzilysmy,pochwalila mnie za uroczy akcent.A dziewczyna przyjechala na praktyke ,w ramach studiow wysylaja ich do roznych krajow,Spala jedna noc i wynosila sie do innego appartenment.
Na drugi dzien wypozyczylam sobie rower i zjedzilam calutkie miasto ,w Turku podobnie jak w krajach beneluxu duzo sciezek rowerowych i rowerzystow,zyc nie umierac ,,do tego piekna sloneczna pogoda .Odetchnelam pelna piersia ,tak mi sie tam spodobalo ze byc moze jeszcze wroce zabiore ze soba moze dziecko?
Albo moze cos innego ...Rzym np..Juz wypatrzylam ze akurat w moje urodziny bilet na samolot GDA-ROM kosztuje 200 zl

od soboty do wtorku wypadzik.
Jesli chodzi jeszcze o moje spostrzezenia co do Finlandii,calkowita prohibicja ,nigdzie nie zauwazylam sklepow monopolowych jedynie wszechobecne piwo,,ale nic mocniejszego.
Malo taksowek ,malo ludzi ,zero korkow.Ceny wysokie .Skusilam sie na zupke ,taki krem o konsystencji smietany ze skrawkami wedzonego renifera:)