Post
autor: SĂłodkaxxx » 05 paź 2005, 08:44
Mój starszy o 25 lat, ja 22 on 47. Przerażały mnie jego ewentualne niemożności fizyczne, wiecie, że się zmęczy szybko, ale gdzie tam, to ja nie mam siły za nim gonić. A przed nim był strszy o 17 lat, obiecałąm sobie, że nigdy więcej takiej różnicy, siedział i zasypiał w fotelu:). No ale trafiło mnie, a broniłam się 2 miechy, dopiero tydzień temu zdałąm sobie sprawę, że nie ma co...poddaję sie, zakochana.