dziewczyny mam dzis zly dzien
jechalam samochodem (prawo jazdy mam krociutko, a w sumie tak na dobre to byla moja pierwsza jazda) i musialam jezdzic po bardzo waziutkich uliczkach i mialam pierwszenstwo i sie zawahalam bo bylo tak ciasno, ze balam sie ze nie wyrobie i przez to zawahanie oczywiscie nie udalo mi sie skrecic

ale wstyd. na moment zablokowalam malutenkie skrzyzowanie na przedmiesciu

dobrze ze tam prawie nie ma ruchu

. Po co sa uliczki gdzie odleglosc pomiedzy 2 autami to max 10 cm

?
dobrze, ze pan w aucie byl mily i poczekal az wycofam auto
jestem zdolowana
Albo to wina tego ze to auto nie mialo wspomagania a ja totalnie tego nie czuje albo jezdzenie jest nie dla mnie

choc na kursie dobrze mi szlo
aha i zaczynam sie zastanawiac nad druga op nosa tak gdzies za dwa lata, moze trzy

nie wiem czy to dobry pomysl, ale na maxa od paru dni lazi mi po glowie. Jak moj sie dowie to chyba mnie na tym nosie powiesi
Gosia to ty teraz nasza szefowa
