Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 30 cze 2009, 13:01

Ullrike, matka polka to bardzo pozytywne określenie, a wzięło sie chyba z oceny postawy dzielnych kobiet po powstaniach narodowych. Tu nie chodzi o ilość dzieci, a o postawę, że ze wszystkim sama dasz sobie radę.Nawet kosztem własnego wypoczynku. Dla mnie matka polka to nie zapracowana a przepracowana kobieta.Cały boży dzień zajęty, a ona ma odrobinę czasu dla siebie dopiero późnym wieczorem.W tamtych czasach, o których pisze Marena wszystkie musiałyśmy być takimi matkami polkami, ja też. Ja zmądrzałam jak pierwsze dziecko miało roczek a mnie wysiadły oczy od tego ciągłego wysiadywania po nocach i odpuściłam wiele rzeczy; obiadki nie musiały być domowe (a jak ich nie było to jakoś nikt nie umarł z głodu), do sprzątania, prania i zakupów zagoniłam ojca polaka(a jak się nie wyrabiał też dobrze, to z brudu nikt jeszcze nie umarł), zrezygnowałam z nauki języka (nadrobiłam później, gdy już nie byłam potrzebna jako mama). I wreszcie nie byłam ciągle na biegu, zmęczona i niewyspana. O to mi chodzi Ula, żeby nie robić wszystkiego sama. Nie robić "wszystkiego" i "sama", kosztem własnego wypoczynku.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: babina7 » 30 cze 2009, 14:31

Słyszałyście wypowiedź sławetnej Nelly :-) . Normalna rodzina, to trójka dzieci....My to chyba wszystkie takie nienormalne :badgrin: .Matka Polka mi się źle kojarzy. Na dzisiejsze czasy, zdecydowanie z rozmemłaniem, może w czasie powstań czy wojny miało wydźwięk inny.
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: marena103 » 30 cze 2009, 14:42

slynna nelly
pozostawia wiele do zyczenia
szkoda ze zajmuje stanowisko ds kobiet
bo ja sie z nia nieidentyfikuje a to co mowi wola o pomste do nieba
niech ona wezmie koło i walnie sie w czoło
normalna rodzina - 3 dzieci
a wszystkie inne to popier...lone czy co

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: ullrike » 30 cze 2009, 14:54

Derek matka polka to jest wcale niepozytywne okreslenie ,tylko jakies staroswiecki tracacy myszka o zabarwieniu naigrywajacym slowotwor.
Bo po pierwsze o patriotyzm zadna tu z kobiet nie dba ,powstan narodowych nie ma ,Przepracowywac sie tez nikt ma zamiaru.
Kobiety sa madre ,widzisz 30 stroja sie chodza na dyskoteki,upiekszaja, .To ze ty tyralas przy jednym dziecku widocznie bylas nieporadna i za bardzo przejeta rola pani domu:)
Przepracowanie dla mnie rowna sie glupocie.Mam trojke dzieci ale nigdy nie zapylalam caly dzien bez wytchnienia ,byly dwa paczki i obiad z glowy,ciuchy pralka wyprala,Teraz mnie wkurzaja bo mam wiecej prania niz jak dzieci byly male...
ale jak mi sie nie chce to sami sobie piora ,
Moja corka 11 latka w zeszlym tyg ugotowala rosol.Fakt ze prosta zupka ,ale mysle ze w jej wieku wiekszosc dzieci nawet ziemniakow na obiad nie obierze.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: marena103 » 30 cze 2009, 15:35

ja tez moich chlopakotw uczylam prasowania gotowania i sprzatania i na zle im nie wyszlo
tak jak pisze urlike
to kwestia zorganizowania sobie czasu i nie udowodniania wszystkim na okolo ze bez nas swiat sie zawali
nie zawali sie ani jak nie bedzie zupy ani jak nie bedzie odkurzone choc jestem wrogiem balaganu
znam takie kobitki co robia wszystko jak maszyna ale zadaja bicia czolem w podloge za jej poswiecenie
a na wdziecznosc dzieci to raczej liczyc z takiego powodu nie mozna
lepiej z nimi rozmiawiac na wszystkie tematy byc dla nich oparciem i miec dobre relacje za to dzieci nas bardziej docenia nie za zrobienie kanapeczki do szkoly i uprasowane spodenki a jesli nawet pojda w pogniecionych to i co z tego
do pewnego wieku moich dzieci im pralam i prasowalam a potem powiedzialam lapki nie przyrosly (szkoła srednia) i sie skonczylo
owszem jak nastawialam pralke to wrzucialm i ich ciuchy juz taka wredna to nie bylam, ale skonczylo sie pranie w lapkach jak synus cos potrzebowal to znalazl i miske i proszek lub plyn i zelazko
zycie jest za krotkie ze4by sie pierdolami przejmowac

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Kwiatuszek* » 30 cze 2009, 16:57

Ale sie wątek ozywił. Derek wsadzila kij w mrowisko,cha,cha, niczym Rysia na trzydziestkach. Ja tu na forum matek polek nie widzę. Wszystkie maja w głowach operacje plastyczne, wypełniacze i inne upiekszania. Nie jest z nami tak znowu żle. ja tez dzis obijam sie cały dzien, zupe mezowi odgrzeje z poprzedniego dnia i niech sie cieszy,że w ogole jest odgrzewania. I zapowiedziałm latem jeden dzień w tygodniu bez gotowania obiadu. Kto by w tym upale siedział cały czas w garach. Nie te czasy, pizzerie też chcą zarobić.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 30 cze 2009, 16:58

TO JA JESTEM MATKA POLKA ^^ ^^ ^^ applaus Mam troje dzieci.Pierwszych dwoje wychowało sie ba bebiku i humanie z pewexu [sklep w ktorym można było kupić "cuda" za dolary,to info dla młodych matek ;) ]
Na bebiko były kartki,a i tak go nigdy nie było i trzeba bylo czasem cały Kraków zjezdzic,zeby dziecko nie umarło z głodu,nie było pieluch,nie bylo ubranek dla dzieci,nie bylo paieru toaletowego,waty,podpasek NIE BYLO NIC !BYLA KOMUNA!!!
Trzeciego dzieciaka urodzilam w dobrobycie. Wychowany na pampersach,słoiczkach,tysiacach soczków, odzywek a ubranek....nie wiedomo co kupować,bo tyle tego jest.
My to jeszcze pikuś a TE MATKI POLKI WOJJENNE :cry: :cry: Im sie medale należą!
tka na poważnie,to gdy słysze określenie matka polka to ma takie skojarzenia:kobita wstaje o 5 rano,robi sniadanie mezowi,dzieciom,wyprawia je do szkoly,potem sama wsiada na rower jedzie 3 km do stacji na wsi,potem jedzie pociągiem godzine do pracy,wraca z pracy o 17 ,po drodze robi zakupy,gotuje obiad,pierze,odrabia z dziecmi lekce,potem jesze idzie w pole,buraki przeplewic,nastepnie o 20 tej robi kolacje dal wszytkich,kąpie dobytek,pierze,ceruje i o 24 idzie spać.
Wiem,ze niektóre kobiety jeszcze tak żyją.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 30 cze 2009, 18:16

Sabrina, znam to aż za dobrze. Bardzo wiele kobiet na wsi i w małych miasteczkach tak żyje. Z takich czy innych powodów skazane są na takie życie. Dzielne przepracowane kobiety. One nie wyślą dzieci do pizzerii, bo takich nie ma w pobliżu, a poza tym nie mają po prostu pieniędzy.Muszą ciężko harować, by zdobyć te parę groszy. Masz rację, to są prawdziwe MATKI POLKI i naprawdę należy im się szacunek.Przy nich nasze mniejsze czy większe problemy to mały pikuś.
Dzięki, że zwróciłas uwagę na ten problem.
Za komuny było wszystkim ciężko, ale jednak nie było takich dysproporcji i biedy jak dziś.


Kwiatuszku, to ja jestem lepsza, bo od lat zupy gotuję dwa razy w tygodniu, a czasami tylko raz jak mi się nie chce. A jak ktoś głodny to połozyć rybę czy kawałek mięsa i warzywka na parze to żadna filozofia. Pan mąż od lat jest w tym wytresowany.Tak samo jak w zakupach i sprzątaniu, jak mu się nie chce odkurzać, to niech tak będzie, mnie to nie rusza, kuchni w ogóle nie dotykam, za to łazienka to niestety na mojej głowie.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 30 cze 2009, 19:53

Tak za komuny bylo rowno.Wszyscy bylismy srednia klasa,a ponad nami byli dyrektorzy zakładów pracy i tyle bylo lepsiejszych.
Wiecie ze ja dopiero pare lat temu na starych polski komediach [Czterdziestolatek i jeszcze jeden film ale tytułu zapomniałam] zobaczyłam,ze juz za komuny były GOSPOSIE :-o szczeka mi opadła jak zobaczyłam ze dyrektorzy i "dyrektorowe" mieli pani' marysie". Myślałam,to to tylko w ówczesnym dobrobycie sa gosposie w PL.
co do kobiet na wsiach,to niestety czesto jeszcze tak zyja. Przerąbane maja,a ja narzekam,ze znow musze prać haha :-|
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 30 cze 2009, 21:58

A ja właśnie skończyłam oglądać "Utracone dziecko" z Sarrah Fawcett i jest mi bardzo smutno.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”