Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: muflon2121 » 24 cze 2009, 09:28

heheh. pani autora (autor???) wnikliwie przeczytała wszystkie recenzje na 30. i 40. , w tym moje. No i się użala. Rozczula. Mówiąc po prostu jak 50+ (teraz zeznaje, że sobie trochę lat dodała) - maże.
Pani autoro! pisząc w tym akurat watku, nie nie mam żadnych, ale to żadnych wątpliwości, że będzie przez zainteresowaną (zainteresowanego?) przeczytane. A dziewczyny na 30. dobrze sie bawia i nie jest moją intencja psuć im zabawę. Fajnie im sie czyta? - to Ok.
Co do ad remu.
Piszesz, że
" A nie przyszło nikomu na myśl, że największe "grafomaństwo", "kicz rozpaczliwy i styl potworny" jest właśnie wtedy, gdy piszesz szczerze, prosto z duszy, bez ważenia słów, usiłując jak najwierniej oddać fakty i nastrój? W końcu to nie konkurs literacki. Gdy piszesz pod wpływem emocji to nie zwracasz uwagi na poprawność wypowiedzi. A czy wszystkie Wasze posty są takie poprawne?
Tylko teksty przemyślane, wyreżyserowane, pisane na pokaz i z wyrachowaniem są napisane "pięknym stylem"."\

Nie przyszło. Malo tego. Na tym forum wszystkie dziewczyny piszą szczerze. I właśnie pisząc szczerze styl jest rzeczowy i naturalny (pisząc naturalny mam na mysli uniknięcie wszelkich polewań czerwonością z pieca hutniczego i tym podobnych kwiatków). Styl Rysi jest NIEUDOLNĄ STYLIZACJĄ kiczu, którego nawet w przestrzeni netowej trudno spotkać. Ostrzej nie napiszę, bo traktuję to jako prowokacje i zabawę, aczkolwiek zrobioną marnie. Można by nawet powiedzieć, że uczeń/uczennica podstawówki robi jakieś wprawki. Bysmy się jeszcze lepiej bawiły, gdyby autor/autora nie zakładal, że jedyna lekturą w naszym zyciu są wypociny naszych dzieci. I to w wieku wczesnoszkolnym :-)
Nikt nie odsądza od czci i wiary (a co to właściwie znaczy, hę? ). Jak sie publikuje w necie to nalezy mieć dystans do siebie i byc przygotowanym na wiwisekcję. Życie to nie je bajka, czego autora raczyła była doświadczyć.
Dalej. Jak juz tak "szczerze i z duszy" to może by mniej mistyfikacji, które wyłażą. Lata - nie te. To istotne, bo sposób patrzenia na życie po 50. istotnie, czasem jest dziwny. Twierdze, że autora nie ma tych deklarowanych 54 lat. Ma duzo mniej. Sposób patrzenia na życie, wysławiania sie i wyobrażenia jak sie zachowuja ludzie około 50. jest błędnie zaobserwowany.
Noż, kurcze, nie jestem krytykiem a całą sprawe traktuję z przymrużeniem oka, więc nie będę więcej zgrzędzić. Miło by nam tylko było jakby autorka przyjeła, że ludzie koło 50 (a co z tym SGH i podyplomowymi - tez fikcja?) książki czytaja, neta uzywaja (już całe lata) ale demencja ich jeszcze nie dosięgła na tyle, żeby gadać jak w przedszkolu.
Rady - no OK ale niby jakie rady? że chłopa trzeba pilnować? hmmm
Trzydziestki sie pewnie doświadczeniami wymienia. 50. już nie, bo ich świat już nie jest czarno-biały typu: wredna flirciara co mi męża na delegacji poderwała, tępa dziewucha po zawodówce. Dla nas świat ma wiekszą palete barw. A flirciary też sa kobietami z porywami uczuc i namietności .
I proszę sie nie mazać jak mały Rysio i latać ze skargami.
A poza tym to moją pisaninę też proszę z przymrużeniem oka potraktować.Jako ciąg dalszy prowokacji Rysi. Ot, co.
:badgrin: :badgrin: :badgrin:

Sabrinę i babinę dotykałam (choc tzw. momentu nie pamietam). Ale są realne :-)

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 24 cze 2009, 10:11

Ja w historie Rysi wierze.Nie czytam jej juz [zreszta przestała pisać] bo tak jak pisalam dla mnie jest za rozwlekła.
Jezeli Rysia traktuje to jako terapie,to powinna pisac dalej.Nie doszukiwała bym sie co jest prawda a co nie,bo po co mi to. Ani przez to nie będe miala mniej zmarszczek,ani wiecej pięniedzy.
Gdy by kogos strasznie bolała głowa i tylko pisanie uśmierzyło by mu ból,nawet zmyślonych historii,to czy były bysmy złe na niego,że pisze,wiedząc ze za chwile ból mu przedzie? Ja osobiście pozwoliła bym mu pisać,bo w danym momencie nie sa ważne MOJE odczucia,ale osoby cierpiącej.

Świat był by strasznie nudny jak by wszyscy ludzie myśleli tak samo,niczego człowiek by sie nie nauczył,więc potrzebna jest czasem wymiana poglądów.
Dziewczyny nie wiem jak wygląda pogoda w pozostałej Polsce ale u nas w Krakowie leje od początku maja codziennie i mnie juz podtapia. :evil: A I ZLEWA...krew! :evil:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: anima60 » 24 cze 2009, 13:53

Nie czepiajmy się Rysi, napisała co chciała, raz lepiej raz gorzej, I jeśli to była terapia to jej chyba nie wyszła, bo nazmyślała za dużo i nie pisała szczerze. Mnie na początku wciągnęło, ale potem już nie mogłam strawić sposobu opisywania całej tej historii, ale i treści. Myślałam, że w końcu zachowa się jak baba z krwi i kości - da w mordę temu swojemu mężowi, Marzenkę poleje kwasem solnym albo chociaż zdradzi go z zemsty i przemyci nam parę pikantnych szczegółów. A tu flaki z olejem...

Na terapię to ona powinna przyjść do pięćdziesiątek ;)

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 24 cze 2009, 14:33

Uff, wróciłam z trzydziestek Ale tam burza w szklane-ce wody! Nie wytrzymałam i wtrąciłam swoje trzy grosze.
Muflon, myślę, że szkoda czasu i energii na dyskusje z autorą (-em?). Ja sama czepiałam się tych papierosów, ale właściwie po co? Co za różnica? I tak czytałam z zaciekawieniem. Ale w pewnym momencie zgłupiałam, czy tu chodzi o jakąś historię (starą zresztą jak świat, ale zawsze z zainteresowaniem się czyta takie tematy) czy o sprowokowanie do dyskusji i ktoś celowo tak pisał.
A może my jesteśmy za stare i za bardzo doświadczone bocianice (fajnie to Ulli okresliłaś !) i wszędzie węszymy podstęp?
Po słowach Sabriny nie wykluczam jednak, że to ktoś w depresji. To straszna choroba. Mam takiego kogoś w pracy, 32-33-letni chłopak, przykro patrzeć, serce się kraje.Ja już osobiście nic złego nie powiem na rysię (rysia?), a jak przyjdzie na nasz wątek 40-tek to postaram się pomóc, na ile potrafię. Słowa Sabriny przywołały mnie do porządku.Nikogo nie będę już ironicznie traktować, bo właściwie nigdy nie wie się, kto jest po drugiej stronie.
Anima - to może założyć wątek dla 50-tek i wyprowadzić się z 40-tek?

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 24 cze 2009, 15:01

Derek123 to jest temat Życie zaczyna sie po czterdziestce :bravo Wszystkie jestesmy po 40 -tce pięć lat w ta czy tamtą,to juz bez róznicy ;) nigdzie sie nie przenosimy,bo kto tu zostanie? Ullrke musiala by sama ze soba pisać.
Co do krytykowania i oceniania innych,to czasem człowiek bardzo sie może mylić,tak i w jedna strone jak i w drugą.
Czasem ludzie wieszaja psy na kimś kto zabił. Sami by najchetniej sprawce zabili,poćwiartowali i jeszcze gorzej by sie zachowywali niż ten co zabił,ale boją sie kary,albo Bożej albo sądu. Nigdy nie wiemy jaki był prawdziwy powód takiego zachowania,co siedziało w człowieku w chwili popełniania takiego czynu ale zawsze lekko oceniamy i krytykujemy.
Kiedys tez łatwo krytkowałam i sie wymądrzałam,ale moje spojrzenie na pewne sprawy uległo przemianie i sobie odpusciłam. Wiele rzeczy przestało mnie interesować,prawie nic nie biore do siebie. staram sie nikogo nie urazić,ale ciety jezyk tez potrafie miec ja cos mnie wnerwi ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: muflon2121 » 24 cze 2009, 15:06

ja sie do 50. nie przyznaję !
No chyba że okazjonalnie. Wiek kobiety sie kończy na 40 latach i już :badgrin:
Kurde, jaka ja miewam depresję, no ! mówię wam, to prowokacja i to mizerna, bo styl jest TRA-GI-CZNY. Nawet w necie rzadko kiedy się cos takiego czyta . Dobra zapominamy o sprawie. Pisało dziewcze czy chłopię, wypisało się. No, zawsze trzeba przyjąc tę poprawke, że jest szansa, że sie mylę. :-D Ale też traktuję to wszystko z przymrużeniem oka.

jezu, jak bym sie na jakimś stole do masowanian wyłozyła. Jakby mnie tak jaki 30 letni masażysta z godzine pomasował (i Rysie też) to by nam od razu wszystko przeszło :-0

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 24 cze 2009, 15:15

Ha ha Mulfon masz racje ze wiek kobiety zatrzymuje sie na 40 tce.wiecie co jak bym mogła cofnac czas to chciala bym miec 25-30,hmmm chociaz 30 to jakos tak nieciekawie juz brzmi,lepiej 28. chciala bym miec to co mam i miec 28 lat.
Ja w wieku 38 lat dopiero dostrzegłam ze sie starzeje.Na prawde wczesniej nigdy nic mi nie przeszkadzalo,jakies tam kurze łapki,czy oklapniety biust i potem nagle to sie stało w jednym roku WSZYSTKO U SIEBIE DOSTRZEGŁAM!! :cry: :evil: Po liftingu czuje sie duzo lepiej psychicznie,nie chodze ciagle zła kolo lustra,tak jak dawniej 8-) applaus
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: anima60 » 24 cze 2009, 15:19

derek123 pisze: nie wykluczam jednak, że to ktoś w depresji.
Anima - to może założyć wątek dla 50-tek i wyprowadzić się z 40-tek?
Wydaje mi się, że żaden porządny terapeuta nie wysłałby Rysi na taką terapię, gdyby miała prawdziwą depresję. To po prostu jest niemożliwe.

Derek mnie chodziło o to, że my właśnie takie już stare wyjadaczki jesteśmy i byśmy tę Rysię nie na psycho- tylko relakso-terapię zabrały i niechby w końcu zamarzyła jak muflon, żeby ją jakiś 30-latek wymasował :badgrin:

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Kwiatuszek* » 24 cze 2009, 15:34

No, no , nie ma jak nasze stare dobre grono w czterdziestkach. Ja tam tez podczytywałam Rysie ale tak piate przez dziesiate, bo mi Ula dała cynk o tym temacie,ale dośc szybko sie zorientowalam,że to jest po prostu jekies opowiadanie a nie relacja z własnych przezyć. Nie odezwałam sie wiec bo uznałam,ze nie warto.

Macie dziewczyny racje fajnie napisane Muflon o Anima.

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 24 cze 2009, 16:28

Tak trzymać muflon, od dziś nie przyznajemy sie do żadnych 50., najwyżej do 40!
Ostatecznie można mówić, że jakiś czas temu skończyłam 40.
No i to nie będzie żadne kłamstwo, bo przecież "jakiś czas" może oznaczać zarówno pół roku jak i 10 lat, prawda?

Co do masażu, to chyba telepatia. Bo od paru dni marzy mi się taki wypad do Nałęczowa na masaże.Nie wiem jeszcze czy wezmę mojego osobistego masażystę czy nie, ale pewnie nie da się zostawić w domu, bo marudzi mi od paru dni (to chyba przez ten deszcz) o wypadzie do "Wołynia" na tańce, może w piątek albo sobotę.Już wtedy gdy mnie podwoził do Nałęczowa boczył się, że go "nie zapoznałam z towarzystwem" (ale ja go spławiłam, że to babski sejm i żadnych chłopów nam tu nie potrzeba). Ale gdy oglądałam fotki to tak mi się kręcił z tyłu za plecami, nie wiadomo po co, że w końcu pozwoliłam mu obejrzeć . To same baby?- był wielce rozczarowany ( może myślał, że tam jakichś 30-letnich masażystów sobie zamówiłyśmy ? -he,he,he).
A zgadnijcie, która mu się najbardziej spodobała?

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”