Chwilowo (a będzie to dłuższa chwila) nie moge Wam towarzyszyć tak często jak bym chciała. W łikend komp siadł ostatecznie. Do tej pory gadulca łapał (wiadomo, ten program niezbyt dużo "wazy"). Inne online - kaput.
Na razie przekopiowałam i przebadałam na NOD-dzie całą zawartość kompa. Jutro idzie to-to do naprawiacza. Ile tam posiedzi- nie wiadomo. ostatnio siedziało ponad tydzień i efekt na dzis żaden.
Laptopa kupię albo w UK albo po przyjeździe. Jak w Londynie będą obniżki lapków, to tam kupię. Jak nie - to u nas . Model mam zasadniczo wybrany. problem jest taki, że na niektóre modela tam jest gwarancja 1 rok, a u nas 2 lata.
Co do wyjazdu:
Kwiatek, ja bez Was na żadne wyjazdy się nie piszę. Niby jak mam na tańce w Sopocie iść? Ja jestem jak dziecko w tej materii. Zdaję się na Was

A Ty w połowie sierpnia odpadasz. proponuję przełożyc na wrzesień. No chyba, że się dziewczyny wreszcie zdecydują ruszyć i nie zostane sama na placu boju.
Ula, są tam w tym Sopocie
SPA godne uwagi? Możesz coś polecić?
Derek nawet sie nie zastanawiaj. Otwarte, duże oko "robi" inna twarz. Wal jak w dym na powieki.
Trzydziestek na razie nie czytam, jak bedę miała czas to się zgłębie w perypetie zyciowo-sercowe Rysi.
Zanim nastała era blogów na forum gazety Wyborczej mozna było pare perełek znaleźć. Przypadki Dyrektora Buraka (forum praca) były kapitalne. Lubiłam tez styl Leniucha (jak sie nie dac w wielkiej korporacji) - potem przeniósl cala pisanine na bloga, który pewnie prowadzi do dziś. Odkąd blogi sie umasowiły zrobiło się tego za dużo i nie czytam. Ale trzydziestki przeczytam.
No to które by były chetne na nastepny spęd? Nie zastanawić się długo, tylko decyzja i w drogę
