no to tez sie przyłaczam do tematu

już mogę
ja mężatka od 12 lat, dwójka dzieci....szybko zaczęłam i nie żaluję, teraz dzieci już prawie dorosłe

z kluczami na szyi, a my z mężem bawimy się.Dzieci są w takim wieku, że z rodzicami do marketu na zakupy to obciach

Jesteśmy starsi, dojrzalsi

i wiemy co robimy
wiem że gdybym teraz miała male dzieci to nerwowo chyba bym nie dała rady, więcej cierpliwości ma się gdy się jest młodym
Co do teściowej....mam ją daleko

widujemy sie rzadko i jest tak dobrze, za obiadkami też nie przepadam, raz na jakis czas od święta
a tak do tej pory siłownia, rowerek....ogólnie ruch

no i trzeba zawsze pieknie wyglądać
nefertari co do kremów, to też zaczęłam szybko używac te typu przeciwzmarszczkowe i jak na razie nie mam żadnych zamarszczek, no może jedną poziomą na szyi, która mnie

i wiem od czego ona jest.....