Rozwaliłam sobie czoło.
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... C01627.JPG
Tak to wygląda :-(
Drzwi od jednej do drugiej części mieszkania (dość ciężkawe) były jakoś tak dziwnie otwarte, że wlazłam czołem prosto na nie. Zła jestem, bo tu zabiegi różne robię a tu niweluję to przez swoją głupotę. Będziecie w Nałęczowie miały ilustracje nie tylko doliny łez, ale dodatkowych obrażeń. W sobotę musiałam się pokazać . Przykleiłam plaster microcośtam. ten co został z liftu. Wieczorem zdjęłam i posmarowałam Cicaplast-em LRPosay. Chyba na plaster za wczesnie jeszcze. Kurczę, no. Taki ładny brak śladów po lifcie i taki paskudny sznit na czole. Teraz to muszę tę lwią wypełnić, bo już wogóle wyglądam jak poldiablę z tymi pionowymi krechami na czole.
A czym się słabe krążenie objawia? Jak piszecie, że trzeba wódeczności zażywać, to rozumiem że cisnienie niskie. I jeszcze coś? Bo ja całe życie mam słabe ciśnienie. Zdarzyło się, że lekarce na ciśnieniomierzu wogóle nic nie wskazywało.