Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 25 kwie 2009, 20:18

Chryste! od 5 kwietnia!
Zobaczę ile to u mnie potrwa. W banku niby na telefon załatwiłam. Powiedzieli, że kasa ma byc do tygodnia. Zobaczymy jak będzie. Ale obdzwoniłam swój oddział. I (tu powiedzieli, że nadpłaty z kart kredytowych nie zwracają. Zaczełam bulgotać, że po pierwsze karta kredytowa nie jest od tego żebym ja tam oszczędności robiła, tylko bank mi pożyczał, a po drugie to mnie jest kasa w gotówce potrzebna. Na koniec wrzasnęłam, że w takim razie likwiduję u nich karty. Wrzasnąć, że likwiduję i konta nie zdążyłam, bo pani poprosiła, aby dzwonić na numer info, który jest na karcie kredytowej (no, jakbym nie była taka wpieprzona to może bym i doszła do tego). No i tam mi reklamację przyjęli. Telefonicznie. Jak będzie zobaczymy.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 25 kwie 2009, 20:29

Muflon,ale i tak swoja droga warto u doradcy na infolini wrzasnac ze niezadowlona z uslug jestes i zdecydowanie zrezygnujesz!
Nie wiem czemu ale oni sie , bardzo takich pogrozek boja,czy maja prowzje od kazego zatrzymanego klienta? a moze musza sie grubo z tych rezygnacji tlumaczyc u gory...?
W kazdym razie ja ja kategorycznie wyrazilam chec zlikwidowania mezowskiej pomocniczej karty...no bo faktycznie chcialam go jej pozbawic :badgrin: to polaczono mnie z wyzej postawionym kierownikiem,ktory uglaskal mnie karta za ktora dozywotnio nie musze placic zadnej oplaty rocznej za uzytkowanie,,..
Mezowska karte trzymam zas gleboko schowana i nieaktywowana :p

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 25 kwie 2009, 21:27

Byłam w piątek u Dermatologa! To wydarzenie, bo kurcze jeszcze mi się nie zdarzyło aby mi lekarz w czymś pomógł.. Ale czasem idę...Jak zobaczyłam cerę pani doktor {około 40} to od razu straciła u mnie na wiarygodności.......Cała w pryszczach! Moje to betka więc mnie olała. :( . Grunt, że się uspokoiłam. Zrobiłam dermatoskopie takiej plamki i nie jest to rak , tylko zrogowacenie posłoneczne :badgrin: .
Chciałam żeby mi zapisała ten Zorac,co Muflon używa ale już nie produkują. Teraz jest Isotrek.Ma podobne działanie. Nie będę używać teraz bo po nim nie można się opalać, a to za duże poświęcenie. Może jesienią?
Sama doszłam , że to uczulenie. Jak byłam u córki, nie zabrałam sobie kremu i używałam jej. Chwaliła, że taki dobry i jeszcze mi kupiła w prezencie. Wczoraj zrobiłam okład z oliwkowego i już lepiej wyglądam. Tak miałam, żę nagle zaswędziało mnie, jak podrapałam zaraz był pryszcz i tak od miesiąca! To swędzenie uświadomiło mi, że to uczulenie 8-) .
Kremy oddam córce, niech sobie używa...jej służą :-) .

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Post autor: anima60 » 26 kwie 2009, 00:20

muflon2121 pisze:W banku niby na telefon załatwiłam. Powiedzieli, że kasa ma byc do tygodnia.
Mnie powiedzieli, że potrwa 2 tygodnie, a potem o sprawie zapomniałam, bo miałam inne problemy. Muszę zadzwonić i też opieprzyć, bo to przecież skandal :!:
babina7 pisze:Chciałam żeby mi zapisała ten Zorac,co Muflon używa ale już nie produkują. Teraz jest Isotrek.Ma podobne działanie.
Te różne pochodne witaminy A co jakiś czas znikają z rynku. Teraz jest dostępny Locacid i Retin-A. Ja używam któregoś z tych preparatów przez cały rok, ale twarzy nie opalam, ciągle jestem wysmarowana filtrami, a na plaży dodatkowo chowam się pod kapeluszem.

muflon2121, czy Ty po tej emulsji Avene masz wysuszoną skórą?- jest świetna, bo twarz się nie świeci, ale ja się trochę czuję jak wyschnięta pomarańcza i stosuję pod nią jakiś krem na dzień, tylko nie wiem czy w ten sposób nie "rozrzedzam" filtru :?:
A, i jeszcze jedno - czy do Kasprzyka jest łatwo dojechać? Mam u Niego na początku maja konsultację i chyba wybiorę się samochodem. Sprawdziłam, że to jest po drugiej stronie Wisły /będę jechać od Warszawy/, jakaś chyba mała uliczka, i boję się, że się zaplączę :( , tak jak mi się to zawsze zdarza w okolicy Rynku, bo wszędzie są jednokierunkowe ulice, więc krążę i krążę zanim dojadę do celu...

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Post autor: anima60 » 26 kwie 2009, 14:24

Ciąg dalszy mojej sprawy z mBankiem wygląda tak :cry:
Nie uznali mojej reklamacji, bo we wpłatomacie nie stwierdzili nadwyżki gotówki

Wkurzyłam się przeokropnie, zrobiłam awanturę, złożyłam reklamację reklamacji i...poinformowali mnie, że mam czekać do 30 dni :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 26 kwie 2009, 14:51

A ja mam zawsze pare stów w domu,nie mam konta,nie mam bankomatowej karty ani żadnej innej. Nie martwie sie o kody,piny,pucki [czy jak sie to tam nazywa] i mam spokój. Nie boje sie ze zgubie karte,że mi ktoś wyczyści konto,ze mi ktos czegoś nie przeleje,albo zabierze. ;)
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 26 kwie 2009, 15:25

No tak Sabrina ,ale jak masz za cos zaplacic to dygasz na poczte i sterczysz w kolejce.
Jak sobie cos upatrzysz w internecie to nie kupisz sobie tego,nie zamowisz.Bo nie masz karty
Bilet na samolot musisz szukac kogos kto ci kupi ,bo sama go sobie nie kupisz.Bo nie masz karty.
Ja z kolei bardzo malo uzywam gotowki,rzadko mam przy sobie jakies pieniadze ,kilka drobniakow najwyzej,Wszytkie zakupy zalatwiam kartami,w spozywczaku powyzej 5 zl tez place karta.

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Post autor: anima60 » 26 kwie 2009, 16:45

Sabrina pisze:A ja mam zawsze pare stów w domu,
Ja też mam zawsze jakąś forsę w domu, ale jak mi się zbierze tego więcej /klienci płacą mi gotówką/, to wpłacam na konto dla własnej wygody i bezpieczeństwa :doubt: Z tym drugim to akurat- okazało się- bywa różnie, ale i tak nie wyobrażam sobie życia bez karty i konta internetowego - z powodów które opisała Ullrike.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Post autor: babina7 » 26 kwie 2009, 16:56

Ja mam lokaty i takie małe konto mobilne na które wpłacam pieniądze na opłaty, żeby je robic przez internet {bez prowizji i kolejek}. Nie mam karty. W sklepach płacę gotówką.
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 26 kwie 2009, 18:03

ullrike pisze:No tak Sabrina ,ale jak masz za cos zaplacic to dygasz na poczte i sterczysz w kolejce.
Jak sobie cos upatrzysz w internecie to nie kupisz sobie tego,nie zamowisz.Bo nie masz karty
Bilet na samolot musisz szukac kogos kto ci kupi ,bo sama go sobie nie kupisz.Bo nie masz karty.
Ja z kolei bardzo malo uzywam gotowki,rzadko mam przy sobie jakies pieniadze ,kilka drobniakow najwyzej,Wszytkie zakupy zalatwiam kartami,w spozywczaku powyzej 5 zl tez place karta.
Hmm,no jedynie do baku musze iśc. Kolejek nie ma bo to bank na wsi,wiec jest ok. Zbieram wszystkie rahunki do kupy i płace.
Gdy kupuje coś z inter to biore opcje "za pobraniem"
Samolotami nie latam,no może raz na dwa lata, wpłacam im na konto,a bilet odbieram na lotnisku.
Tyle tylko ze musze iść na poczte. Nie chciała bym mieć bank.karty.Wiecej w tym niedogodności niz zalet. ciagle afery w tv ze są podrabiane bankomaty,umieszczane lewe kamerki,jakies czytniki. Znajomemu w knajpie zapiepszyli 200zł i policzyli czyjs rahunek.
Kapnał sie i reklamowal,po paru tygodniach.
Eeee ja tam wole po swojemu :badgrin:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”