Chciałam wypróbować ten parowar u córki, bo stał ponad 2 lata na blacie nieużywany. Wlałam wodę do miski przeznaczonej na ryż!

.Czekałam ponad godzinę i nic się nie działo.... Dobrze, że się nie spalił! Powiedziałam zięciowi żeby to dziadostwo wyrzucił na śmietnik

Wieczorem jeszcze raz to obejrzałam i wlałam wodę tam gdzie trzeba. Najpierw zrobiłam piersi, potem rybę na końcu pulpety z mielonego.
Tylko to używałam i uwolniłam się od płyty elektrycznej.
Ja mam kuchnie gazową i łatwiej przestawić się na parowar niż płytę.
Właśnie nastawiłam pangę, do drugiego "warzywa na patelnie"{mrożonkę} i dołożyłam parę ziemniaczków. Użyłam trzeciego pojemnika, bo mam ochotę na ryż

.Nastawiłam na 25 min.
No Marena ,nie dobijaj! Powiedz chociaż, że masz mały biust. Ja tak liczę, że tu mam trochę wagi

Mam 75D {małeD}. Odchudzam się na dobre.............