moim zdaniem wszedzie znajda sie swinie i chamy...
...i niewazne czy anglik czy amerykanin, czy szwajcar...
my, polacy mamy niestety zbyt wysokie mniemanie o sobie- i glupia mentalnosc:
wszystko na pokaz !
zazdrosc ,zawisc , brak organizacji tez nam nie jest obce...

..ale - ktoz jest idealny...!???
... a co do operacji ... to ja tez kiedys powiedzialam znajomej o cycuchach...
bo strasznie sie wtedy cieszylam nowym biuscikiem ...
od tamtej pory moja znajoma zaczela wolac na mnie pamelka...

i chwalic sie wszem i wobec, ze mam sztuczny biust !
przestalam sie wiec przyznawac do tego ,co mialam poprawiane... i mam teraz swiety spokoj !
zreszta, uwazam ,ze to moja sprawa... po co mam innych wkurzac ladnym cycem

czy wysluchiwac teorii na temat sztucznych lalek.... :?
OPERACJE ROBIE TYLKO I WYLACZNIE DLA SIEBIE SAMEJ a nie po to ,zeby mi inni zazdroscili czy mnie pozniej kopiowali...
...
jesli moge jeszcze cos dodac...
uwielbiam to forum (tak jak i was i "moj" watek

)
...ale ostatnio mnie wkurza czytanie co niektorych postow...i zeby do konca nie zwariowac...postanowilam troche przystopowac i nie zagladac ,co do niektorych watkow...
zauwazylam, ze czasami laski po prostu przesadzaja...
sa strasznie zakompleksione (i bywa ze to calkiem ladne dziewczyny)
i zamiast pojsc do psychologa - wyszukuja ciagle to nowe niedociagniecia...
....a najbardziej wkurzajace jest to ,jak porownuja sie do starsow ...
(kurde, ja taka nie chce byc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

)
zauwazylam jednak, ze czytajac co niektore bzdety , moja wiara w siebie - spada do minimum...
i zaczynam sie pograzac... mimo tych wszystkich "poprawek"
moj maz uwaza, ze przesadzam... ... i ma chyba racje...
...sorki...
ale jak widze , piekne , swieze nastolatki... ...ktore ciagle narzekaja na swoj wyglad... i wciaz tylko dyskutuja o wygladzie ...to az mi se zal robi ...
i szczerze mowiac, nie chcialabym miec takiej corki...............
bigboul