Post
autor: nikolettkaa » 25 gru 2008, 06:01
witajcie dziewczyny dawno nie pisalam , sprawa jest w toku ,ale marne szanse na jej powowdzenia jak dowiedzialam sie od prokuratora i biglej pani psycholog ktora zajmuje sie moja sprawa,
dodatkowo wszczeto sledztwo przeciwko zaniechania policjantow, wiec i tu mialam koleine zeznania
minelo praktycznie poltora miesiaca,
niedziela -wpadla do mnie przyjaciolka -ta sama co tamtego wieczoru, musiala u mnie zostac na noc bo jest z innego miasta -postanowilysmy wypic heratke i pocykac jakies smieszne zdjecia ..
23:40 dzwoni telefon , niczego nie swiadoma odebralam ,w sluchawce uslyszlam jego glos
''masz prze*** kor**, uwazaj!'' omalo nie zemdlalam ze strachu, dzis znow boje sie wchodzic , mam prolemy z koncentracja i rozmowa, znow jest zle
bylam znow na policji, tym razem inny komisariat -przychodze mowie dyzurnemu ze przyszlam zglosic wniosek o grozby karalne..
on wypytuje ,ale jak to co powiedzial, na jakiej podstawie i ze slowo ''przej...''nie oznacza ze chce mi cos zrobic wedel policji, ...na korytarzu 2 inne osoy czekaja na przesluchanie :? policjant coraz bardziej wypytuje co i jak ..az wreszcie dzwoni do drugiego ktory ma mnie przesluchac, mija 25 minut schodzi jakis mlody -pyta mnie na korytarzu co i jak , mowie ze niechce rozmawiac przy innych i tp , on nalega-wiec mowie jakie grozy , on pyta czy sie Boje?! mysl-nie przyszlam ,tu dlatego ze lubie policjantow i komisariaty,ale ugryzlam sie w jezyk,
wkoncu mowie mu -zostalam przez tego chlopaka zgwalcona -wszystkich oczy na mnie ,zaprasza mnie na gore
spisujemy protkol szbko i bez bolesnie -cala policja chuczy ,ze slynna panna po pigulce gwaltu do nich przyszla , ogolnie wrazenia mieszane
ale lepiej niz poprzednio -protokul przyjety,ale i tak gaz w torece ma swoje miejsce
11/2009 Piękne vhp

500
2011- planuje usta i policzki