gosiam nigdy nie jest za pozno.
najwazniejsze sa checi.
mysle ze to dobry pomysl. napewno podniesie twoje poczucie wartosci i przyda sie w zyciu.
jestes wciaz mloda wiec nie widze problemu.
...........go for it, girl.
ja mam 34 lata i studiuje aktualnie ksiegowosc. niestety ten kierunek to zyciowy kompromis.
kiedys studiowalam asp, ale wyjechalam i przerwalam na 3 roku.
pracowalam dlugie lata przy antykach np; dywany, tapestry i bylam szczesliwa, ale teraz przy dwoch dzieciaczkach nie jestem za bardzo elastyczna czasowo, wiec nie ma sensu.
ksiegowosc robie sobie w domu, wiec jest latwiej.
mysle takze o kursie ( interpretor)- kiedys tlumaczylam w szpitalach ale nikt nie wymagal papierka, teraz wymagania wzrosly.
po ostatnich kontaktach z policja, niestety z powodu niezbyt milych okolicznosci, zadecydowalam ze chce dla nich tlumaczyc.
planuje zaczac od wrzesnia. nie czuje ze jestem za stara na nauke, za to wiem ze teraz ucze sie dla siebie, a nie jak niegdys aby jakos przepekac rok.
powodzenia i do dziela.