Rina kurcze, pilot! sama chcialam byc pilotem jak bylam nastolatka! super!
iff rozum i moralnosc mowia, ze chce :?
sarenka - dokladnie tak
a z groupim to jest tak:
owszem on mnie kreci i to jeszcze jak! sexualnie jestesmy wooo jak kompatybilni! nie pamietam zebym z kims tak miala. do tego muzycznie jestesmy kompatybilni - ta sama bajka, i nawet ten sam instrument. do tego zaje*****e nam sie rozmawia i jest o czym.
ja bym chciala zeby to on sie wycofal, bo ja nie potrafie tego zastopowac jakims ultimatum albo twardym gestem. nie zalezy mi wogole na jakis wyborach, decyzjach. mi nie zalezy na jakis zwiazkach, chodzeniu za raczke, nie znioslabym mieszkania pod jednym dachem ani zawracania mi w kolko glowy. koles po prostu okropnie mnie kreci. chemia taka z iskrami jak cholera.
natomiast z pewnoscia lekko zniose jesli on sie wycofa.
powiem tak:
spotykamy sie i kontrolujemy - jest super, bo czuje sie dumna z siebie i taka mundra

spotykamy sie i nie kontrolujemy - jest super poprostu, bo mi z nim super
ok
no wiec dzisiaj przyjechal bo zalatwial mi sprzet grajacy. bardzo dobry deal. mala kasa a dobry markowy sprzet.
wpadl po mnie i przyniosl co?
biale wino, krewetki, oliwe, czosnek, czerwone papryczki, natke, maslo, bagietke czosnkowa i powiedzial, ze jak wrocimy to zrobi mi te krewetki - a ja jestem maniakiem wszystkich tych wodnych stworow i on to wie.
pojechalismy, zalatwilismy, zatargal mi 2 wielkie kolumny do domu i wzial sie za pichcenie.
mamma, nie dosc ze ja notorycznie mam na niego ochote, to jeszcze facet stojacy u mnie w kuchni na patelnia i sprawnie poslugujacy sie nozem robi mi naprawde wode z mozgu.
krewetki wyszly rewelka! sprzedalismy sobie nawzajem pare technicznych muzykanckich sztuczek, pogadalismy sobie o tym jak to nam obojgu trudno nad soba panowac i dzieki bogu czas sie skonczyl.
pojechalam spotkac z kolezanka z londynu do jeffsa. walnelam margarite na ochlodzenie mozgownicy i sprobowalam ich krewetek - wogole sie nie umywaja . . . .
lece zaraz do siebie do klubu. voodoo jive mam u siebie a jeszcze harenda zaproponowala mi rockabillowe granie - powinnam byc mega zajeta this night i ochlonac . .. . . .
help me god! i let the devil!
Dziewczyny - jestem Wam strasznie wdzieczna, ze piszecie, bo ja naprawde nie mam z kim o tym gadac. i ze mnie nie bijecie, bo pewnie niejedna uwaza ze mi sie nalezy.