misialeczek24 pisze:...i mowie mu misiek ja nie chce wogole dzieci...
a on na to ,ze wie ze jeszcze nie teraz ale ,ze nigdy -to zawsze myslal ze zartuje
wiec ja mowie ze ja moge adoptowac za pare lat....
misialeczek24 pisze: dziecko jest obowiazkiem... ...zmienia nasze zycie kompletnie...
a ja sie boje tego ze moze mnie to przerosnac...
misia, mowisz ,ze boisz sie zmian , odpowiedzialnosci ,ze macierzynstwo cie przerosnie...
ze nie bedziesz dobra mama...
...nie bedziesz kochac swojego dziecka (w co nie wierze !

) bo bedziesz (jestes )
w jakis sposob przymuszona i robisz cos wbrew swojej woli...itd.itp.

:?
...a myslisz ,ze adopcja cos zmieni ???!
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... eszany.gif
...takie dziecko tez trzeba kochac...
i sie dla niego poswiecac ...
(chociaz ,czy nie poswiecasz sie tez w jakis sposob dla swojego meza...nie ma kompromisow w waszym zyciu ???
...zwiazek z drugim czlowiekiem zobowiazuje...

... )
poza tym uwazam ,ze adaptowane dziecko wychowuje sie bardzo trudno ...:?
...adoptowanie na pewno niczego nie rozwiaze- ...
rodzenie nie nalezy do przyjemnosci...
...ale przeciez mozesz miec cesarkie ??? dostac znieczulenie ...

...nie musi byc az tak drastycznie ....
(zreszta, kto powiedzial ,ze bedzie latwo !?

)
dziecko jest cudem... jego narodziny (choc porod bywa czasami koszmarny

) tez
mi sie wydaje, ze ty do tego jeszcze nie doroslas

...
...ze potrzebujesz troche wiecej czasu...
dlatego ,nie mysl na przyszlosc... nie obiecuj i nie zarzekaj sie tez ze NIGDY
... co ma byc to bedzie...
...a teraz badz szczesliwa i korzystaj z kazdego "wolnego" dnia !
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 054ddd.gif