[quote="babina7" Nawet altschajmer ma swoje pozytywy, bo codziennie poznaje się nowych ludzi!
[/quote]

leże ze smiechu.
Dziewczyny nie zwracajcie zbytnio uwagi na moje marudzenie,bo czasem muszę sobie pomarudzić,bo komu mam to powiedzić,przecież nie do męża,że może za parę lat zacznę popuszczać mocz haha.
Generalnie jestem zdrowa,na nic nigdy nie choruję,wyniki badań mam ja noworodek,ale kobiety muszą po marudzić. Męskiej adoracji jakoś nie potrzebuję,bo od zawsze jej miałam aż w nadmiarze i miałam przez to tylko problemy,jak nie a urlopie,bo jakiś palant sie za długo na mnie gapił,to na weselu bo za często ktoś podchodził a nie tańczył z własną żoną i w kręgu koleżanek [wiek 25-30], więc się od tych dwóch małżeństw odizolowałam. Męzowie tych koleżanek dalej do mojego męża przychodzą,a ja z dziewczynami jestem tylko na CZEŚĆ.
Więc za adoracje dziękuję

przynajmniej jeszcze trochę.
Mam samochód więc sobie w miarę jeżdze,to do kina,to na operetkę albo z koleżanką na spacer do lasu,albo na jakiś interesujący mnie wykład lub kurs.
Jedynie czego mi brakuje to osób które nadawały by na tych samych falach co ja. Takich trochę odjechanych

Zajmujących sie ezoteryką,rozwojem duchowym,bo to jest moja pasja juz od dziecka. Nie chce mi sie spotykać z "normalnymi" ludzmi i gadać o dzieciach,szkole,o modzie i pieczeniu sernika. Dla tego mam tylko jedna koleżankęlat 49 i jednego kolegę lat 29 z którymi mogę godzinami gadać. Ten młody oprucz tego,że pasjonuje go to co mnie,to jeszcze jest niesamowicie wesoły. Mam z nim połączenia za 1 grosz i gadamy całe dnie.
Nie mam zle ale czasem trzeba dla zdrowotności [jak to mawiał Kargól] ponarzekać,na mężów,na nasze mamuski,na dzieci i na szkekajacego psa. A propo psa. Wczoraj mój piesek York zaczął dziwnie oddychac i zaczął słaniac sie na nogach

Rzuciłam mu do jedzenia spory kawałek mięsnego pulpeta z obiady i chyba stanął mu w gardle. Charczał,wywrócił sie juz na bok i myślałam,że to są ostatnie jego minuty!!! Złapałam go i zaczełam nim potrząsać,klepać mocno po grzbiecie i wypluł tego cholernego pulpeta! Postawiłam go a ziemie,a on biedny uciekł ode mnie smutno sie ogladając i nie rozumiejąc za co go tak szarpałam i waliłam po grzbiecie!? Doleciałam do niego i zaczełam go biedulke całowac,tak mi go było żal. :?
Jadę teraz z córka do kina na film " Uprowadzona" Byłam na nim w zeszłym tygodniu z koleżanką i postanowiłam,że córka musi go obejrzeć. Wszystkie kobiety na świecie powinny ten film obejrzeć, jako przestrogę,żeby nigdy nie wsiadać z nieznajomym do samochodu,bo może je spotkac to co spotkało dziewczynę w tym filmie.
Film niesamowity. Lece pa pa