natalya pisze:muflon2121 pisze:Przyjeżdżałybyście do mnie i robiłybyśmy impry z dala od wszystkich znajomych chłopów (chciałam napisać Panów). Zapraszałybyśmy Hiszpanów. Przynajmniej 10 lat młodszych od nas
Ja jadę dziś!!! Jestem kur...tak wsciekła,ze chyba eksploduje!!

Trzy tygodnie z domu nie wychodziłam. Ogród zarośnięty chwastami,róże nie podlewane,prawie padły w gazonach,wszedzie trawa. Pies obsikał drzewko i padło,kostka zarosnieta.
Zaczełam wyrywac to zielsko,to uschnięte drzewko,podlałam ogród i mam dostc wsi,tego ogrodu męża który nic kuźwa kolo domu nie zrobi. Dwa miesiące temu wiatr mocno pochylił dwa drzewka,leża na ogrodzeniu,juz tyle razy prosiłam męza żeby to zrobil. Od miesiąca lezy worek z ziemia na kostce,koło gazonów bo róże sadziłam.tez go tyle razy prosiłam,żeby zaniósł ten worek na tył domu bo on wazy 50 kg. Dalej stoi!! chodzi na tył domu do kojca psa,po mojej ciężko zrobionej rabacie [czy jak sie to tam nazywa]] wydeptana scieżka,połamane kwiaty i jak mu to przedchwilą wygarnęłam,to powiedział,ze pare lat z tylu za domem nie byłam,bo samo tam rośnie,a wogóle to tylko spie i sie operuje.
Od slowa do słowa zrobiła sie taka zadyma,ze hej!!! No chyba ,mie szlak trafi jak słysz,ze ja nic nie robie!!
Chyba sie udusze zaraz ze złości.
Dziewczyny co raz częściej myśle,że wolała bym chyba w mieście miec jakies swoje małe mieszkanko i jak mnie mąz wkur... to zabieram sie i jade tam na parę dni.
Sorry,że tak klne ale nie wyrabiam!!!
Byłam dzis w Krakowie,miałam jechac do kina ale okazało sie ze nic nie grają. Kurcze tak patrzyłam na tych ludzi jak po kawiarniach łażą,siedza w ogródkach kawiarnianych,a ja siedze juz 12 lat na wsi jak jakas pinda i tylko gotuje,sprzątam,plewie,zamiatam,kropie kostke i Bóg wie jeszcze co robie!!!
Chyba zaczynam przekwitać,bo co raz cześciej mam ochote walnąć tym wszystkim i iść!! Tylko gdzie? :?