ja bym chyba tak nie umiała życ w innym kraju, wszedzie fajnie ale w domu najlepiej, a najgorsze jest to ze czesto za granica trzyma tylko KASA, moj brat bardzo chciałby wrócić ale tu w Polsce nie dadzą rady sie utrzymać, nie dadzą rady zacząć od zera, wszystko przez niskie pensje a roboty full, przyjada z narzeczona tylko na swoje wesele (koszta sa wielkie bo mamy liczna rodzine , a tam sami zarobią na całą uroczystość i wszytsko, nie żałując na nic ) tylko przykro słuchać, że chcieliby wrócić już, do znajomych do rodziny, kiedys wrócili ale na rok, wiecej nie dali rady, ja jeszcze studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców ale niedlugo bede miala ten sam problem, gdzie mieszkać, bo nie ma u nas zadnych mieszkan do wynajecia, ewentualnie dla firm po 2000 zł i wzywz samego odstepnego

przeraża mnie ta rzeczywistośc, skąd wziąść na wesele, mieszkanie, samochód, przeciez to sa podstawowe rzeczy, ehhh a za granice boję się jechać