chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

czarnulka21
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 425
Rejestracja: 11 sty 2006, 05:43
Kontakt:

Post autor: czarnulka21 » 22 lip 2007, 05:16

heheh no wlasnie tez mi sie wydaje ze to jest tylko to ze ona z nim byla jakies 4 lata i sie jej nie oswiadczyl a ze mna po roku sie ozenil,wydaje mi sie ze to ja niezmiernie boli,bo strasznie mu dogadywala na temat slubu,ze po co mu to po co sobie zycie psuje,ze jest mlody i powinien sie bawic ,a rozwody sa drogie itp,pozniej oczywscie dogadala ze to w koncu tylko slub cywilny wiec nic takiego,i ze to nie jest slub marzen bez rodziny itp,itd. Ale oni nie sa juz ze soba od 3 lat od prawie 2 lat Robert jest w stanach i podobno ona kogos ma wiec po co jej ta cala akcja. Przysiegam jest dla mnie zwykla ku..a i tyle. Dotego pewna siebie co mnie wkurza nieziemsko. Ona ciagle ma nadzieje ze on jej nigdy nie zapomni heheheh dobre sobie. Jego mama przez te 4 lata widzial ja 1 raz i stwierdzila ze bardziej pustej i tepej osoby nie znala,jego znajomi twierdza to samo,jedyny jej atut to to ze jest ladna i ma zaje,,sta figure :evil: (ale brak jej cyckow)
A moj maz za to ze z nia pisal na gg za moimi plecami odpokutowal juz nie raz ,oczywiscie jak sie dowiedzialam to byl placz nas obojga,a pozniej przez 4 dni codziennie jak dzwoni podczas pracy to slyszac jego glos plakalam a on sie czulpodle. Oczywiscie co jakis czas wracalam do tego tematu bo meczylo mnie pare pytan i za zwyczaj konczylo sie sprzeczka bo on nie chcial gadac. Nawet dzis 3 miesiace od tego zaczelismy gadac i juz wiem wszystko ale na koniec sie rozpalkalam a moj maz przytulil mnie do siebie i zapytal czemu placze i dlaczego jest mi smutno,czy to dlatego ze mnie wtedy oklamal-a ja na to ze tak,i przytulam mnie przez 10 min mowiac jak bardzo mnie kocha i cieszy sie ze mnie ma. Ze to ze mna sie ozenil ,ze mna planuje przyszlosc,ze mna chce miec dzieci itp Ipoczulam sie duzo lepiej.
Ale miomo woli boli mnie to ze ona go miala przez 4lata i przez to czuje sie ode mnie wyzej i taj jej pewnosc siebie wrrrrrrrrrrr zabila bym

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 23 lip 2007, 09:59

Przykre, ale sa takie baby, które lubia zatruwać zycie innym, co najgorsze - że im sie to udaje. Nie wiem jak można byc tak podłym, pakowac się z buciorami w życie innych, dla mnie nie ma wytłumaczenia ze była z nim rok czy dziesięć lat. Roztsali się i finał. Jak można ładowac się w związku juz istniejące?? Psuć relacje małżonków, nie raz rozbijac rodziny z dziećmi. Przeciez takie głupie, prostackie zachowania nie raz prowadzą do dramatów, człowiek jest tylko człowiekiem i nie zawsze psychicznie zniesie takie nagonki. Dla mnie jest obrzydliwe to co robi ta panna czy inne babki prubujace na siłe wejsć między wódkę a zakąskę, to jest zwykłe sk....two!

Czarnulka nie wiem czy nie doczytałam, czy nie wspominałaś - po slubie jestescie 3mies, a w sumie ile juz jesteście razem?
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

djsuszi
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 1
Rejestracja: 25 lip 2007, 12:29

Post autor: djsuszi » 25 lip 2007, 13:40

czarnulka21 jak wysyła półnagie zdjęcia to je porozklejajcie w Internecie :) napewno szybko znajdzie dla siebie amatora :) albo przestanie dalej wysyłać

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 25 lip 2007, 13:45

Ta wersja z tymi jej fotkami w internecie to dobry pomysł :badgrin:

baby są wredne, czysta zazdrość! Nie może przeżyć, że ty jesteś z nim i jesteś jego żoną, a jej to się nie udało -- teraz żałuje i mysli, że popsuje wasz związek

Byle tylko twój mąż nie stał się za bardzo pewny siebie, że laski się o niego kłócą
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 25 lip 2007, 14:03

Michitka pisze:
Byle tylko twój mąż nie stał się za bardzo pewny siebie, że laski się o niego kłócą
To zdanie jest świetnym uzupełnieniem.
Oj może się dziać, a faceci lubia byc postrzegani i mieć tę swoją pewność....
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

czarnulka21
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 425
Rejestracja: 11 sty 2006, 05:43
Kontakt:

Post autor: czarnulka21 » 29 lip 2007, 16:16

nesia tak po slubie jestesmy 3 miesiace a ogolnie jestemy z soba rok( ja licze od momentu kiedy z soba zamieszkalismy ) bo przed zamieszkaniem z soba bylismy razem niezale 2 miesiace :).
Macie dziewczyny racje ze takie baby sa debilkami ,ja uwazam ze malzenstwo to swietosc i nie nalezy sie pakowac miedzy,ale nie kazdy ma takie zdanie jak widac. Ja tez bylam w zwiazku przez 5 lat ale to sie skonczylo i nalezy do przeszlosci,nawet nie mam kontaku z tym facetem bo uwazam ze jest mi to nie potrzebne i napewno bym nie wysylala mu swoich zdjec jak bym wiedziala ze kogos sobie znalazl.
Moj maz nie jest typem ktoremu imponuje to ze laski za nim biegaja. On jak kogos ma z kim jest mu dobrze to nawet nie patrzy sie na inne kobiety (tak jakby dla niego nie istnialy) :) i jest wierny :) kiedys z nim gadalam na ten temat i on powiedzial ze dopuki nie wywine mu jakiego numeru to nie mam sie o co martwic bo on zaczyna szukac jak widzi ze juz z wiazku w ktorym jest nic nie bedzie,tak jak np w przypadku jego poprzedniego zwiazku z ta psychopatka.
A my jestesmy szczeliwi z soba ,a dodatkowo wzmacnia nasz zwiazek to ze oboje zaczynalismu tutaj od zera,z dlugami i bylismy przy sobie w bardzo cieszkich momentach. Teraz juz z tego wyszlismy mamy normane zycie na dosyc wysokim poziomie i cieszymy sie ze doszlismy do tego razem:)

aifanaster
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 27
Rejestracja: 15 sie 2007, 14:58
Kontakt:

Post autor: aifanaster » 23 sie 2007, 19:03

Wiedziałam, że mój chłopak miał przede mną dziewczynę z którą miał się ożenić, ale się rozstali i on to bardzo przezył i choc wiem ze to było dawno temu to czułam pewna zazdrosc... bezsensu :|

czarnulka21
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 425
Rejestracja: 11 sty 2006, 05:43
Kontakt:

Post autor: czarnulka21 » 25 sie 2007, 21:55

[quote="aifanaster"] hmm ja tez tak mam tylko ze ja nie jestem zazdrosna o to ze np on do niej wroci albo ze wydaje mi sie ze on nadal cos do niej czuje ,ja jestem zazdrosna o to ze kiedys dotykal ja,calowal itp w ten sam sposob co teraz mnie :? i to dopiero jest bez sensu

Awatar użytkownika
Violet
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 264
Rejestracja: 05 mar 2006, 09:11
Lokalizacja: somewhere

Post autor: Violet » 25 sie 2007, 22:16

A ja przyjaznie sie juz pare ladnych lat z 'byla' mojego Miska, tyle ze oni ze soba byli za gowniarstwa. I do teraz sie smieja jak to wspominaja. Na szczescie nie ma w naszym zyciu takiej dziewczyny o ktora moglabym byc zazdrosna. A potrafie byc...oj potrafie.. :badgrin:

Awatar użytkownika
anita111
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 440
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:45

chorobliwa zazdrosc

Post autor: anita111 » 26 gru 2007, 22:38

postanowilam zalozyc watek o mnie, poniewaz moja sytuacja siegnela zenitu. wiem, ze niektore z was pomysla, ze jestem chora, nie chce byc zalosna ale nie dziwie sie, bo sama tak mysle. nie wiem jak sobie pomoc a ta sytuacja trwa juz od kilku lat, zaczelo sie dosc dawno dlatego nie pamietam jak.. wiec do rzeczy.. mam problem z wlasna samoocena, moje poczucie wlasnej wartosci jest nizsze niz 0. wiem skad to sie wzielo. kiedy bylam dzieckiem moj ojciec wyzywal sie na mnie psychicznie, nie bede przytaczac szczegolow ale wyzywal mnie, ponizal, krytykowal za wszystko co robilam. teraz juz z nim nie mieszkam ale mam powazne problemy ze soba a szczegolnie odbija sie to na moim zwiazku. mimo tego, ze mam swiadomosc wszystkiego co sie dzieje nie potrafie sobie sama pomoc i nie wiem gdzie sie zglosic.. byc moze ktoras z was przezywala cos podobnego i bedzie mogla mi cos podpowiedziec. nie mam z kkim o tym pogadac a to jedyne forum jakie znam. po wczorajszej sytuacji czuje sie podle. bylismy z moim chlopakiem na dyskotece i jak zwykle po dyskotece jestesmy pokloceni. nie potrafie pohamowac swojej zlosci kiedy on patrzy na inne dziewczyny i oglada sie za nmi, wale wtedy focha, przez pierwsze kilkanascie minut on probuje byc dla mnie mily ale po jakim czasie idzie sobie gdzies i nie zwraca na mnie uwagi robi mi na zlosc tym bardziej (np. stoi i patrzy specjalnie na jakas dziewczyne).moj chlopak

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”