heheh no wlasnie tez mi sie wydaje ze to jest tylko to ze ona z nim byla jakies 4 lata i sie jej nie oswiadczyl a ze mna po roku sie ozenil,wydaje mi sie ze to ja niezmiernie boli,bo strasznie mu dogadywala na temat slubu,ze po co mu to po co sobie zycie psuje,ze jest mlody i powinien sie bawic ,a rozwody sa drogie itp,pozniej oczywscie dogadala ze to w koncu tylko slub cywilny wiec nic takiego,i ze to nie jest slub marzen bez rodziny itp,itd. Ale oni nie sa juz ze soba od 3 lat od prawie 2 lat Robert jest w stanach i podobno ona kogos ma wiec po co jej ta cala akcja. Przysiegam jest dla mnie zwykla ku..a i tyle. Dotego pewna siebie co mnie wkurza nieziemsko. Ona ciagle ma nadzieje ze on jej nigdy nie zapomni heheheh dobre sobie. Jego mama przez te 4 lata widzial ja 1 raz i stwierdzila ze bardziej pustej i tepej osoby nie znala,jego znajomi twierdza to samo,jedyny jej atut to to ze jest ladna i ma zaje,,sta figure

(ale brak jej cyckow)
A moj maz za to ze z nia pisal na gg za moimi plecami odpokutowal juz nie raz ,oczywiscie jak sie dowiedzialam to byl placz nas obojga,a pozniej przez 4 dni codziennie jak dzwoni podczas pracy to slyszac jego glos plakalam a on sie czulpodle. Oczywiscie co jakis czas wracalam do tego tematu bo meczylo mnie pare pytan i za zwyczaj konczylo sie sprzeczka bo on nie chcial gadac. Nawet dzis 3 miesiace od tego zaczelismy gadac i juz wiem wszystko ale na koniec sie rozpalkalam a moj maz przytulil mnie do siebie i zapytal czemu placze i dlaczego jest mi smutno,czy to dlatego ze mnie wtedy oklamal-a ja na to ze tak,i przytulam mnie przez 10 min mowiac jak bardzo mnie kocha i cieszy sie ze mnie ma. Ze to ze mna sie ozenil ,ze mna planuje przyszlosc,ze mna chce miec dzieci itp Ipoczulam sie duzo lepiej.
Ale miomo woli boli mnie to ze ona go miala przez 4lata i przez to czuje sie ode mnie wyzej i taj jej pewnosc siebie wrrrrrrrrrrr zabila bym