Widze ze zostalysmy nimi obdarowane to juz chyba tak ma byc
Ja mialam raz przygode z takim cackiem, a nawet dwie choc opowiem ta mniej krepujaca
Lezal sobie zapomniany w szafie w swoim orginalnym plastikowym pudeleczku,takim z pleksy, sam kolorku srebrnego i oczywiscie naladowany bateriami
I pewnej nocy zerwalismy sie ze snu, obudzil nas halas dochodzacy z szafy,ja mialam strach w oczach

, a to srebrne cudo jakims sposobem zalaczylo sie samo i terkotalo w tym pudelku ze az strach

do dzis sie z tego smieje ze mamy duchy w szafie
