Violu

tak bardzo mi przykro.....
straciłaś kawałek duszy wraz z odejściem JEGO....
Tak było jak umarł mój Tata, tego nie da się opisać... ale po jakimś czasie w miejscu tej pustki po Nim zadomowiły się wspomnienia, takie ciepłe, słoneczne, zielone jak trawa w maju, jak stokrotki, jak promyk słońca, jak kora na brzozie...
Niech i w Tobie zamieszkaja takie cudowne, ciepłe mysli, byś myśląc o Nim nie czuła już bólu, tylko uśmiechała się do wspomnień.
Życzę Ci dużo siły

rzytulam: