Post
autor: joann@ » 12 wrz 2006, 22:12
Lechu Wałęsa siedzi w eksluzywnej restauracji na przyjęciu kończącym zagraniczną podróż.
- Co pan sobie życzy? - pyta usłużnie kelner.
- Cokolwiek, cena nie gra roli.
- To może kawior? - pyta kelner.
- A co to jest?
- Jaja jesiotra - odpowiada kelner.
- Świetnie - zaciera dłonie Wałęsa - poproszę dwa, na twardo!
--------------------------------------------------------------------------------------
- Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało!! Strasznie się pokłóciliśmy! Coś okropnego!!
- Spokojnie, curuś, nie denerwuj się. W każdej rodzinie od czasu do czasu zdarzają się konflikty...
- No, to wiem. Ale co zrobić z trupem?
------------------------------------------------------------------------------------
Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona (zalotnie):
- A czarodziejskie slowo?
Mąż:
- Hokus-Pokus stara ku...!
--------------------------------------------------------------------------------------
Mąż mówi do żony:
- Kochanie, wymyśliłem nową pozycję!
- Jaką? – pyta żona
- Plecami do pleców!
- Przecież w ten sposób niczego nie zrobimy!?
- Ależ zrobimy, zaprosiłem sąsiadów!
------------------------------------------------------------------------------------
W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go:
- Co ci się stało?
- Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało.
Żona roskosznie się przeciąga i mówi:
- To zapraszam.....
Mąż na to:
- Eeee niee.... rozchodzę to.
----------------------------------------------------------------------------------
Żona z leciwym mężem w siedzą restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On...? On zje to co ja...
------------------------------------------------------------------------------------
Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabła, jest?!?
- Mąż ma rację - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?