Właśnie "nadrobiłam" temat.
W zeszłym roku zwiedziłam kilkanaście wysp greckich :D i uważam, ze Santorini (Thira) jest mocno przereklamowana, ale oczywiście nie brak jej uroku i aż kipi "greckim klimatem" (za bardzo jak dla mnie).
Z wysepek mniej uczęszczanych, z niezapomnianymi widokami polecam AMORGOS

(tu Luc Besson kręcił "Big Blue") oraz Simi - przynajmniej na jednodniowy wypad - urzeka swoim wdziękiem. Niepowtarzalne krajobrazy spotkacie też na Milos.
Jeśli chcecie się wyszaleć to tylko Mykonos, ale przygotujcie więcej kasy, bo ceny szokują

w porównaniu do reszty wysp.
Pamietajcie, ze jeśli będziecie chcieli wybrać się na owoce morza, to najpierw spytajcie "tubylców" i chociażby knajpa miała wyglądać nieciekawie to możecie byc pewni, że tak przyrządzonych potraw nie znajdziecie w zatłoczonym "centrum", gdzie liczy sie przede wszystkim ilość

.
Dla tych, którzy lubią polecam ośmiornicę w sosie vinegret :) .
PS Mara to spa jest boskie
