i lubie jak facet wita mnie o poranku po hiszpańsku, ewentualnie francusku.... i nie chodzi mi tu o sex
brzmienie tych języków jest po prostu jak miód na moje"mysie uszka"- t też niebanalny komplement
Moderator: Zespół I


to może troszkę nie na temat, ale po przeczytaniu jw.przypomniało mi się jak dawno, dawno temu , przed spotkaniem z KIMŚ, spędziłam na układaniu ''nieładu artystycznego''na głowie właśnie ze 3 godziny,a ten KTOŚ przyszedł i pyta:mara pisze:co to za sztuka powiedziec mi "pieknie wygladasz, jestes wspaniala, sliczna etc." kiedy ja przed lustrem spedzilam 3 godziny?

no i ja :lol:Bella pisze:no to ja również :lol: :lol: :lol: