Strona 1 z 4

Chomikujecie?

: 24 wrz 2007, 23:00
autor: virtualia
Tak sobie mysle ze nie tylko ja na to choruje a mianowicie na zbieraniu wszystkiego ...ciuchow, KOSMETYKOW, ksiazek. Moja szafa peka w szfach a ja oczywiscie stale dokupuje i upycham w niej nowe i nowe bo oczywiscie sa mi potrzebne... 10 klapki czy 6 niemal inentycznie dzinsy. Nie wspomne co sie dzieje w lazience. Mam kilka napoczetych balsamow do ciala, tuszy do rzes, cieni i pudrow brazujacych. Lato bylo to i samoopalaczy sie namnozylo ;) Wszystko by bylo ok gdybym potrafila wyrzucac ciuch ktorych nie nosze np juz 2 lata...niestety. JAK sobie radzicie z tymi wszystkimi dobrami, wyrzucacie bez zalu ciuchy i nielubiane kosmetyki?
Ostatnio zaczelam kupowac tylko markowe i drogie ciuchy wiec zdecydowanie mniej tego taszcze do domu ...jest to jakas metoda.

: 25 wrz 2007, 09:15
autor: sysia
Ja staram sie wyzbyć tego nałogu bo poprostu nie mam na to miejsca w moim mieszkaniu.Ubrania - jeśli czegoś nie założyłam przez rok oddaje siostrze lub odsprzedaje.
virtualia
może pomyśl o wystawieniu zbędnych rzeczy na forumowym targowisku?

: 25 wrz 2007, 10:26
autor: Kamila
virtualia, kiedys tak wlasnie mialam :roll:
Aktualnie systematycznie wydaje lub "wyrzucam" ... nie znosze zapchanej szafy ciuchami z sprzed kilku lat :evil: Tyczy sie to wszystkich moich domownikow, to ja robie czystke w szafach :badgrin:
Nie znosze zbieractwa :!: , a to dlatego, ze staram sie nie przywiazywac do rzeczy, pozdrawiam ;)

: 25 wrz 2007, 13:21
autor: lil sexy
Chomikowanie? Brzmi znajomo ;) Mi na szczęście udało się to zbieractwo ograniczyć tylko do kosmetyków. Ostatnio postanowiłam nie kupować żadnego nowego balsamu, kremu, szamponu, odżywki czy piątego tuszu do rzęs aż nie wykończę tych które stoją na półce w łazience.
Buty i ubrania regularnie przeglądam, przymierzam, robię selekcję i wydaję. Dzięki temu zawsze mam porządek w szafie i nic nie wysypuje mi się na głowę.

: 25 wrz 2007, 13:28
autor: Londyjka
Kiedys zbieralam wypsikane flakoniki po perfumach, nie tylko moich ale kolezanek,mialam ich cala szafe,az w koncu wyrzucilam, troche zal tego bylo bo kazdy zapach z czyms sie kojarzyl...
co do ciuchow to kiedys mozna u mnie bylo znalesc wszytskie stare i niemodne ciuchy,teraz pozbywam sie co jakis czas tego co sobie kupie,nawet poprawia mi to humor :badgrin:

: 25 wrz 2007, 13:36
autor: margo706
Ja to chomik 100% jestem ciuchy mi na glowe spadaja,jak czasem mam lepszy dzien i postanowie komus dac niepotrzebne ciuchy to potem potrafie zalowac nawet ze dalam,w lazience mam to samo,do tego jeszcze dochodza gazety,przeczytam i chowam bo moga sie przydac,nie wiem po co. :badgrin:

: 25 wrz 2007, 15:08
autor: j.bella
ja tez przylaczam sie do chomikow, chociaz troche sobie z ta przypadloscia poradzilam. uwazalam ze wszystko mi sie przyda, a puste flakony po perfumach trzymalam zeby czasami je powachac i przypomniec sobie momenty, ktore kojarzyly mi sie ztym zapachem. po prostu psychoza. z ubraniami bylo tak ze nie wyrzucalam, bo myslalam ze jeszcze kiedys zaloze, ale nigdy zadnego chomikowanego ciucha nie wlozylam... pewnego razu moja mama zaproponowala zebym zebrala troche ubran ktorych juz nie nosze, a ona odda je corkom jakiejs tam kolezanki swojej kolezanki, ktore po pierwsze sa zblizone do mnie wiekiem wzrostem i rozmiarem a po drugie- pochodza raczej z biednej rodziny i wiecie...nie moga sobie pozwolic na zakupy. zebralam sie na odwage i rozstalam z kilkoma fajnymi , ale nie noszonymi rzeczami i wiecie co- dziewczyny ktore dostaly moje ciuchy podobno sie one pobily! byly nimi zachwycone( a zaznacze ze nie ubieram sie u prady ani nic z tych rzeczy;-)) u mnie te ciuchy sie marnowaly, a one sie z nich cieszyly. teraz oddaje juz zalegajace w szafie rzeczy, glownie im, choc nie znam dziewczyn osobiscie. kiedys chcialam wystawiac juz nienoszone ciuchy ciuchy na allegro, ale ja nie zbiednieje przez to ze je oddam za darmo, a inni beda miec z tego pozytek, a naet radosc.

: 25 wrz 2007, 15:14
autor: cathy
o jak milo przeczytac ze nie tylko ja na to cierpie :-D

w jakis sposob udalo mi sie ograniczyc kupowanie ciuchow i (uwaga!) kosmetykow, choc nie wiem jak to zrobilam ( ale i tak tylko tych niekolorowych, bo np jesli chodzi o cienie do powiek to potrafie miec kilka tych samych kolorow, ale kazdy z innej firmy :roll: albo nawet i z tej samej ale o innej teksturze :oops: )
nie moge sie wyleczyc z kupowania butow i bielizny, nie mam gdzie tego trzymac, a jak mam sie czegos pozbyc to choruje kilka dni :(

kiedys zbieralam ksiazki, mam teraz pokazna biblioteke w domu
gazety tez zbieralam, tez z powodu ze 'moga sie kiedys przydac' :roll: , ale w koncu sie zebralam na odwage i je wywalilam, trzeba to przezyc, zeby wiedziec jak ogromna ulge to przynosi...

w sumie to u mnie zaczelo sie juz we wczesnym dziecinstwie, kiedy to znosilam do domu slimaki, ktore potem sie rozlazily wszedzie i rano juz ich nie bylo, ale teraz wiem, ze 'ktos' im pomagal wrocic na wolnosc ;)

: 25 wrz 2007, 17:16
autor: ariela
chomikowanie ciuchow to moja specjalnosc dlatego z ilosci ciuchow jakie mam jedno pomieszczenie robi za garderobe:D
robie tak jak wiekszosc z was-dokupuje ale nie nie wyrzucam bo zawsze twierdze ze jeszce cos ubiore:D
Okropny nałóg :D

: 25 wrz 2007, 17:36
autor: virtualia
Szmat mam tyle ,ze bywa ze o niektorych zapominam i pozniej jak znajde to mam radoche jakbym nowy ciuch kupila....chore :) Kilka i takich wisi ktore nie byly nigdy noszone bo po powrocie do domu stwierdzilam ze jednak nie jest taki fajny jak w sklepie. Z kosmetykami sie zaparlam i robie tak jak jedna z was nie kupuje dopoki ne skoncze tego co mam ... czyli do 2010 haha zakupy kosmetyczne mam z glowy.