Wierzycie w "znaki z nieba "
: 27 paź 2006, 20:03
dziewczyny za tydzień mam operację, o której nikt nie wie prócz mojego męża, który jest absolutnie przeciwny i błaga mnie, abym nie powiększała piersi. Od półtora miesiąca dzieją się różne rzeczy składające się w moim mniemaniu na to, abym jej jednak nie robiła, powiedzcie co o tym sądzicie i czy wierzycie w takie znaki....
1. 2 września, nagle niespodziewanie umiera moja Babunia ( przezywam wielki wstrząs psychiczny
2. mój mąż nagle dostaje kontrakt w Danii i wyjeżdża, zostaję sama z 3 dzieci
3. dowiaduję sie na miesiąc przed operacją, ze jestem w ciąży, kompletnie nieplanowanej
4. następnie dowiaduję się, ze ciąża jest martwa, decyduję się na poronienie farmakologiczne
5. w moim mieście w szpitalu lezy dziewczyna w śpiącze po operacji plastycznej piersi....
6. tydzień temu dowiaduję się, ze mój dziadziuś umiera na raka, nie można mu już pomóc
7. poronienie nie poszło tak jak miało pójśc dostaję krwotoku po 2 tygodniach krwawienia, czyli wczoraj
8. odmawia mi pomocy moja kolezanka, która miala przyjechać i mi pomóc po operacji, wypadło jej coś niespodziewanego
9. mój mąz miał byc ze mną przez tydzien po operacji, dziś wiem, ze zostanie tylko 2 dni, w piątek operacja, a on w niedziele już musi wyjechać
10. mojej teściowej źle się śni.....
dziewczyny wszystko co tu napisałam wydarzyło się naprawdę, nie wiem co mam sądzić o tym, czy brać to sobie do serca...prosze odpiszcie, bo oszaleję !!!!!
1. 2 września, nagle niespodziewanie umiera moja Babunia ( przezywam wielki wstrząs psychiczny
2. mój mąż nagle dostaje kontrakt w Danii i wyjeżdża, zostaję sama z 3 dzieci
3. dowiaduję sie na miesiąc przed operacją, ze jestem w ciąży, kompletnie nieplanowanej
4. następnie dowiaduję się, ze ciąża jest martwa, decyduję się na poronienie farmakologiczne
5. w moim mieście w szpitalu lezy dziewczyna w śpiącze po operacji plastycznej piersi....
6. tydzień temu dowiaduję się, ze mój dziadziuś umiera na raka, nie można mu już pomóc
7. poronienie nie poszło tak jak miało pójśc dostaję krwotoku po 2 tygodniach krwawienia, czyli wczoraj
8. odmawia mi pomocy moja kolezanka, która miala przyjechać i mi pomóc po operacji, wypadło jej coś niespodziewanego
9. mój mąz miał byc ze mną przez tydzien po operacji, dziś wiem, ze zostanie tylko 2 dni, w piątek operacja, a on w niedziele już musi wyjechać
10. mojej teściowej źle się śni.....
dziewczyny wszystko co tu napisałam wydarzyło się naprawdę, nie wiem co mam sądzić o tym, czy brać to sobie do serca...prosze odpiszcie, bo oszaleję !!!!!