viki pisze:Angela, sorry nie c hciałam zeby to zabrzmiało niemiło, ale ja jestem przeczulona na punkcie pasów. Znam kilka przypadków lekkich stłuczek w których ogromnie ucierpiały dzieci ponieważ nie były dobrze zapięte, jedno nawet zmarło..... na kolanach u mamusi, gdzie miało byc bezpieczne.....
Może za lekko mu zapinasz pasy? powinno byc tyle luzu żeby włożyc 3 palce, na płasko oczywiscie.
nie obrazam sie slonko :)
sama mojemu bylemu mezow robie straszne zawsze awantury bo jak zabiera ja na weekend to kaze jej spac z tylu w aucie na lezaco
u mnie zawsze jakos sie wyspi na siedzaco zapieta zawsze jej podusie pod bok glowy daje a alex...zebys widziala jak sie wywija..podpatrzylam go kiedys
ale juz mam patent :twisted: te pasy gorne zepne jeszcze czyms u gory nie bedzie ich mogl rozszerzac i wywijac sie z nich :twisted:
a kolejne zdjecie..smialam sie ze bog moich modlitw wysluchal i oswiecil moja corke :D
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 0_1350.jpg