Strona 1 z 6

Jak to jest u Was z tymi świętami?

: 14 gru 2005, 17:48
autor: GAGA
Zastanawia mnie czy większość ma podobno odczucia co do świąt takie jak ja.
nie lubie świąt, całej tej chorobliwej histerii przedświątecznej i wielkiego produktu marketingowego skumulowanego w postaci bałwanków, mikołajków itd.
święta kojarzą mi się z obowiązkami przede wszystkim, a mam ich na co dzień wystarczająco dużo. no i ten przytłaczający ogrom jedzenia do którego człowiek się zmusza :roll: siedząc przed tv i przerzucając kanały na których od wielu lat możemy tylko oglądać "Kewin sam w domu" i "Kewin sam w NY"... żałosna szmira.
Zawszepróbuje przekonać moją mamę, że powinna w tym czasie odpocząć, spakować walizke i wyjechać gdzieś- byle daleko! niestety zawsze jest tak, że cała rodzina zwala się właśńie do nas.... :evil:
dlatego od jakiegoś czasu przed świętami robie wszystkim psikusa i wykupuje last minute :wink: nie lubie śniegu więc prawie zawsze w ciepłe miejsca. Chyba, że miś się uwaźmie i chce na narty, ale też lepsze to niż siedzenie w domu z rodziną.

a Wy co robicie aby święta były wciąż "nie takie same??"

: 14 gru 2005, 18:33
autor: Aneta1981
a ja mam już dom w światełkach, w domu tez juz jest na swoim miejscu tylko choinka czeka na światełka, jutro muszę dokupić. Nie tyle święta dla mnie wiele znaczą, bo nigdy blizkich kontaktów z rodziną nie miałam, czy tam zapomniano mnie tego nauczyć co poprostu cała właśnie atmosfera, której ty nie lubisz mnie bawi, bardzo lubię świece a światełka nadają podobny charakterystyczny wygląd.


Ciesz mnie jeszcze robienie prezentów i to jak potem widzę jak się obdarowani cieszą.


NIENAWIDZĘ SKŁADANIA ŻYCZEŃ I DZIELENIA SIE OPŁATKIEM!!!!!! TE TYSIĄC CAŁUSÓW I GADKA O ŻYCZENIACH KTÓRE NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIGDY SIĘ NIE SPEŁNIĄ...

: 14 gru 2005, 18:57
autor: mara
od czasu kiedy zostalam sama nie lubie swiat. nie maja juz dla mnie klimatu. najchetniej tak jak gaga wyjechalabym gdzies- ba, nawet rozwazalam dominikane 20-27 bo moja kolezanka ma biuro podrozy... jednak moj mis nie chce. ja to najchetniej schowalabym sie w domu w dresie pod kocykiem. nie lubie tego sztucznego swietowania i obsciskiwania sie z rodzinka. to bez sensu. poza tym dobija mnie, ze nie mozna normalnych zakupow zrobic bo ludzie jak w amoku lataja po sklepach i taszcza do domu telewizory...
nie lubie swiat. dla mnie moze ich nie byc.

: 14 gru 2005, 19:02
autor: GAGA
Aneta1981 pisze:NIENAWIDZĘ SKŁADANIA ŻYCZEŃ I DZIELENIA SIE OPŁATKIEM!!!!!! TE TYSIĄC CAŁUSÓW I GADKA O ŻYCZENIACH KTÓRE NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIGDY SIĘ NIE SPEŁNIĄ...
:roll: też tego strasznie nie lubie!!!! na dodatek u mne w domu zawsze jest tak, że każdy z każdym sobie składa życzenia i się "mlaska"po policzkach... jak kiedyś moja mama zaproponowała aby tak ogólnie złożyć życzenia to była obraza majestatu... :evil:
poza tym u mnie jest troche inna atmosfera bo ja się z jedną osobą w rodzinie wogóle nie odzywam. no i druga sprawa, że dziadek po śmierci babci sobie znalazł kobiete i jest niemiło, bo rodzina tego nie akceptuje(więc dziadek nie przychodzi bo by musiał bez swojej nowej pani przyjść), a przecież on też ma prawo do szczęścia.

: 14 gru 2005, 19:11
autor: GAGA
mara pisze: nawet rozwazalam dominikane 20-27 bo moja kolezanka ma biuro podrozy....

no ja właśnie jade na tą wycieczke chyba bo w tym samym terminie. Zdecydowałam się zostawić misia aby mógł spędzić czas z dziećmi i jade z koleżanką i jej rodzicami :wink:
mara pisze:nie lubie swiat. dla mnie moze ich nie byc....

no ja wpadłam na pomysł, że na święta będe jeżdzić własnie tam gdzie ich aktualnie nie ma, czyli w BN do arabskich krajów - o ile nie pokryją się z Ramadanem akurat, na Sylwestra do prawosławnych bo tam 2 tyg później :wink: a na wielkanoc to byle gdzie byle by ciepło w dupke było.
Mara może namówisz jeszcze misia?? dziś płaciłam za moją oferte to było 4 miejsca w samolocie jeszcze..... :roll:

: 14 gru 2005, 19:13
autor: Aneta1981
ja też mam jeden motyw mało przyjemny, rodzice ze swatami za bardzo sie nie lubią i jedni do drugich na święta przyjśc nie chcą, więc latamy do 2 domów i jakby tego było mało to zawsze gdzieś jest jakieś ale że za krótko u nich siedzimy, że mało zjedliśmy bo napewno tam byo smaczne i sie najedliśmy i kupe tam takich podobnych, wręcz wyprowadzających człowieka z równowagi.


Na sam koniec tych defilad wracamy do domu, kładziemy dzieci i siedzimy sobie sami przed choinką popijajac drinka, wtedy jest najprzyjemniej.

: 14 gru 2005, 19:31
autor: mara
misiu nie chce bo jego rodzice... :(
gaga, moze w lutym na sri lanke na 2 tygodnie jako pracownice biura podrozy za pol ceny?

: 14 gru 2005, 19:40
autor: GAGA
musiałabym zobaczyc co to znaczy pół ceny i jak się to ma do warunków. poza tym ja mam z Dubaju super oferty na sri lanke bo to przecież z tamtąd rzut beretem. i u mnie ciężko jest wygospodarować 2 tygodnie, a jak już się znajdzie to połowe tego bym musiała z kompem na kolanach przesiedzieć i pracować.... :roll:
zobaczy się w lutym jak będe stać z egzaminami i moimi dwiema pracami dyplomowymi..... na razie jestem w proszku.
ale się już rozmarzyłam :lol:

: 14 gru 2005, 22:28
autor: Bella
Aneta1981 pisze:ja też mam jeden motyw mało przyjemny, rodzice ze swatami za bardzo sie nie lubią i jedni do drugich na święta przyjśc nie chcą, więc latamy do 2 domów i jakby tego było mało to zawsze gdzieś jest jakieś ale że za krótko u nich siedzimy, że mało zjedliśmy bo napewno tam byo smaczne i sie najedliśmy i kupe tam takich podobnych, wręcz wyprowadzających człowieka z równowagi.


Na sam koniec tych defilad wracamy do domu, kładziemy dzieci i siedzimy sobie sami przed choinką popijajac drinka, wtedy jest najprzyjemniej.
Aneta przecież ty o mnie piszesz :lol: Jakbym swoją rodzinkę widziała.

: 15 gru 2005, 00:04
autor: GAGA
chyba wszyscy mamy wspaniałe rodzinki....... choćby te dalsze ciutke... 8)