Strona 1 z 3
Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 06 sty 2010, 10:50
autor: violaaaaa
Poczatek Nowego Roku - znowu silne postanowienia, obietnice, diety cud, silownia itp. Chcemy zmiany, nowego poczatku, jestesmy pelne wiary i energii. Tym razem napewno nam sie uda!
Ja robie co roku maly 'renament zyciowy' - podsumowuje, wyciagam wnioski, zastanawiam sie nad przyszloscia, wyznaczam sobie cele te malutkie i te wielkie...
Miniony rok byl dla mnie laskawy - awans w pracy, niezle zdrowie, 8 tygodni wakacji w Europie, spotkanie z Rodzina, nowe piersi

Tylko w sferze uczuc roznie sie dzialo ;-) ale o tym innym razem ;-)))
Co w tym roku...
Hmmm...
...chcialabym uporzadkowac swoje zycie - dostac odpowiedzi na niejasne sytuacje, zrozumiec rzeczy ktorych nie rozumiem

, wyprostowac kilka spraw ktore mnie mecza...
Czego pragniecie?
Czy robicie podsumowanie starego roku i liste 'rzeczy do zrobienia' w nowym?
Czy podazacie za marzeniami?
Czy chcecie 'naprawiac bledy' czy jak spiewal Rynkowski ' wypijmy za bledy'...
Czy miniony rok byl dla Was dobry?
Czy spotkalo Was cos niesamowitego?
Duzo szczescia i spelnienia marzen w Nowym Roku!!!

Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 08 sty 2010, 08:38
autor: gosienka
postanowiłam sie nie spozniac do pracy i narazie mi sie udaje,a to bardzo dla mnie wazne,bo nie lubie ludzi spozniajacych sie,wiec nie chce by inni mnie tak postrzegali.
A co do marzen,wiem ze kolejne spełni sie pod koniec marca,ale skoro to marzenie to napisze pozniej.
Aha co do starego roku,dla mnie był bardzo dobry i zycze sobie by nowy był tak samo dobry.
Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 11 sty 2010, 20:08
autor: violaaaaa
Gosienka, marzec - to juz za chwilke... Ciekawa jestem co to za marzenie...
Ja jak narazie to mam pelno dramatow i zamieszania w moim zyciu, ale mam nadzieje, ze to sie szybko skonczy. Wyglada na to, ze zaczne ten rok jako single woman... I tak sobie mysle, ze to jest to czego chcialam od kilku miesiecy, a teraz kiedy staje sie realne jest mi szkoda tych wszystkich dobrych chwil, tych 2,5 roku razem... Nie wiem co robic... On chce probowac, a ja nie wiem... Boje sie ze strace kolejny rok. Moze lepiej pocierpiec i move on z zyciem.
Czy ktos przechodzi teraz przez rozstanie? Chyba jakis klub wsparcia zaloze, zebym miala komu marudzic

Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 11 sty 2010, 23:12
autor: Londyjka
Ja nie lubie Nowego Roku...jakos mnie przytłacza styczen zawsze,nie wiem z jakiej przyczyny...
No i czlowiek coraz starszy jest...

Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 12 sty 2010, 11:22
autor: gosienka
londyjka moze dlatego ze tesknimy juz za słoneczkiem,dlatego ja zawsze od stycznia na solar zaczynam chodzic,przez to poprawia mi sie humor,spróbuj.
violano co Ty,skoro sie juz roztaliscie to nie ma czego załowac,jasne zawsze pozostaje sentyment do tego co było,ale za rogiem wiosna wiec znow nowa miłosc nadejdzie,tylko głowe wychyl,bo ja sie zamkniesz w domu to jej nie spotkasz,chyba ze to bedzie listonosz,powodzenia.Ja tez jestem po przejsciach,jak chcesz pisz na priva,bidulko.
Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 23 sty 2010, 18:22
autor: majamajamaja
na pewno bede miala kurs doskonalenia zawodowego (roczny),
chce sobie wprawic te nieszczesne implanty (mam na mysli zeby, za kazdym razem, kiedy mowie "implanty", moj maz patrzy na moj biust z niedowierzaniem).
A jesli zdobede prace, to moze pod koniec roku zajde w ciaze... moze...
Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 24 sty 2010, 12:27
autor: gosienka
obiecała sobie nie spozniac sie do pracy i poki co udaje mi sie

Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 24 sty 2010, 17:08
autor: dyduska
A ja obiecuję sobie, że będę robić to na co mam ochotę i to czego pragnę, a nie to czego inni ode mnie oczekują.
Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 24 sty 2010, 21:45
autor: meyd
Ja obiecałam sobie korzystać bardziej z życia, bo ciągle postępowałam jakoś tak, jakby innych szczęście było ważniejsze niż moje ; ) . Stwierdziłam, że czas z tym skończyć, bo dużo tracę przez to : ).
Po operacji nosa doszłam też do wniosku, że trzeba bardziej walczyć o spełnienie swoich celów zyciowych - operacja się udała, to czemu z innymi rzeczami miałoby być inaczej? :)
Re: Nowy Rok - nowy poczatek... :-)
: 24 sty 2010, 22:14
autor: ola banderola
Meyd siedziałaś w mojej głowie chyba
