OOO :) coraz lepsi sexi Mikolajkowie tu zagladaja:)
Ja staram sie na swieta nie wysilac ,bigos ,salatka i to wszytsko.Ciasta troche kupilam zeby tylko w lodowce specjalow za duzo nie bylo a i tak wkurzam sie ze utyje.
Wigilia i drugie swieto u mamy,i tez o tym mysle ze strachem co to bedzie jak nie bede miala gdzie isc na swieta :)
kto te kluski z makiem ugotuje i pierogi zrobi.
Pierogi mozna dobre kupic ale taka jak w mojej rodzinie tradycyjna zupe kluskowo-makowa to tylko u nas w domu sie je a wywodzi sie ona z moich rodzicow podlaskiej wsi.
to potrawa niespotykana i niepodawana powszechnie.
Przeforsowalam niekupowanie i nieubieranie choinki ,bo pozniej sa klotnie kto ma po niej sprzatac i rozbierac.
Bedzie girlanda jakies swiatelka w domu ,szopka wystawiona i wystarczy.
Najgorzej jest wybrac sie do sklepow ,czlowiek chcac nie chcac amoku dostaje ,zaraza sie od inncch ludzi szalenstwem kupowania.
Zajechalam wczoraj do lidla mialam tylko majonez kupic ...a 170 zl zostawilam.
Prezenty planuje kupic w poniedzilek ,moze wczesniej z pracy wypuszcza to przed 15 wskocze i jakis kosmetyki w yves rocher kupie i bedzie z glowy
Tradycji stanie sie zadosc.
