bo pewnie ,bym padła z wrażenia ,a myślę że pewnie mam z 66-67 kg.
Jak się odchudzę ,to będzie flak
Zresztą nie mam nikogo na horyzoncie ,komu mogła bym się podobać ,jak się ktoś pojawi ,to pomyślę
no, ale może być też tak że będzie po ptakach .Jak wyjadę i znajdzie się jakiś ratownik (jak to Ullrike kiedyś
nazwała)to i waga pójdzie w dół
Od wczoraj u mnie w chacie gruz ,tak że mam nadzieję ,że teraz jak będę gdzieś jechać ,to już nie będę
wymyślać żadnych turnusów ,mam to wszystko w








