Wróciłam , niestety niezbyt szczęśliwie i o tydzień za późno

niestety pierwszy raz postanowiłam wybrać się z ALFA-STAR , jak się okazało był to największy błąd moich wakacji. Wszystko było pięknie (pomimo kiepskiej opieki rezydenta ) do czasu wybuchu wulkanu , moje dotychczasowe biuro podróży zaopiekowało się klientami fantastycznie , niestety ALFA -STAR zastraszając i grożąc utratą ubezpieczenia itp przerzucił nas do miejscowych slamsów , pościel ze śladami makijażu poprzednich gości to jak się okazało drobiazg , śmierdzące ręczniki (musieliśmy kupić własne) brud jakiego nigdy nie widziałam , karaluchy wielkości kciuka itp to nadal nie było wszystko. Jak się okazało hotel to bardziej coś w rodzaju miejscowego burdelu , umiejscowiony w slamsach , po pierwszej nocy zaczęliśmy odkrywać ślady ugryzień przez pluskwy ( rezydent łaskawie kupił nam Rajd na karaluchy i pluskwy

) , na każde pytanie rezydent odpowiadał "jak Bóg da"

, w czwartek w "hotelu" skończyła się woda. Później wstawię wam zdjęcia.
Generalnie wniosek z wakacji : NIGDY WIĘCEJ WAKACJI Z ALFA-STAR , NECKERMANNEM (wyrzucili swoich gości na lotnisko , ulicę lub kazali od pierwszego dnia płacić potworne sumy za hotel pomimo ubezpieczenia) ORAZ WEZYREM.
Zawsze jeździmy na wakacje z Sun&Fun i już nigdy więcej eksperymentów , wszyscy z tego biura pozostali w swoich holelach i mieli fantastyczną opiekę. Dobrze zachował się też Exim i Tui.
Przeżyliśmy tygodniowy koszmar pełen pluskiew , karaluchów i strachu.