Nianie,Gosposie,Catering, au pair :-)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 27 sty 2006, 00:04

Wicherek podpisuje sie wsyzstkimi konczynami szczegolnie tymi bolacymi po dzisiejszym maratoniku 14h w pracy.

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 27 sty 2006, 00:08

Dominicana pisze:widzialam ten program....ale czy stoje po stronie matki? raczej nie, ...jestem za tym aby dziecko było szcześliwe a matki własciwie nie zna...zresztą nie mi oceniac gdzie lezy prawda i sprawiedliwość... :roll:
Moje dziecko tez czasami mówi, ze tęskni za ciocią (nianią) jak akurat jest kilka dni ze mną, ale to nie znaczy, że nie jest szczęśliwa ze mną.
A juz na pewno nie jest normalne jesli niania każe dziecku mówić do siebie "mamo". Świadczy to dla mnie o tym, że zdrowa psychicznie to ona nie była :twisted: .

Ileż znam osób, które rodziły na studiach i większość czasu ich dzieci przez 2,3 lata były chowane przez dziadków :roll: . Czy ktoś odebrał rodzicom te dzieci - NIE. Czy kochają one swoich rodziców - TAK. Czy są szczęśliwe - TAK. Ale nikt nie nastawiał ich przeciwko rodzicom :roll: .
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 27 sty 2006, 00:13

szpaczek pisze: A najlepsze ze o tej niani opowiedziala mi "moja" niania mocno oburzona ta sytuacja.
:lol: Moja niania również oburzona sama zaczęła rozmowę na ten temat :wink:
Jak wogóle można zareagować inaczej?
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 27 sty 2006, 00:20

No tego akurat ze studenci zostawiaja dzieci u dziadkow i odwiedzaja je w weekendy to ja akurat nie rozumiem.Urodzilam mlodego na 3 roku i byl caly czas ze mna (zlobek,opiekunki itp) a skonczylam studia ze srednia 4.5 bez rewelacji ale nie do przyjecia dla mnie bylo zostawic dziecko.Mam nadzieje ze nikt nie poczuje sie urazony, to tylko taki moj jobel na punkcie dzieci,bo taka znowu wyrodna matka to nie jestem.

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 27 sty 2006, 00:21

Widziałam ten program, ale nie od początku i nie za bardzo mogłam się zorientowac dlaczego odebrali synka matce? Później sie skapnełam. Ale do cholery co z córką? To córkę mozna zostawic z matką a syna nie!!!! Jakiś czas temuna tvnie był program Ewy Drzyzgi i była tam rodzina totalnie dysfunkcyjna. dzieci z goła pupą latały po sadzie bo mama za karę je wywalała z domu. W końcu sasiadka pękła i doniosła opiece społecznej. I co? i dzieci nie zabrali bo sa zwiazane z matką. a cała wies i opieka społeczna wsiadła na ta biedną sąsiadkę, że sie do rodzinnych spraw wpieprza. Tam nie zabrali choc w domu zimno i głodno a tamtej lasce zabrali jedno dziecko a drugie nie? Widziałys cie jak ta matka mówiła, że kurator w opinii napisała, że chłopiec nie ma swojego pokoju (choć ma, a pieprzona kuratorka nie zwiedziła całego mieszkania), a w pokojach nie ma nawet szaf na ubrania? Nie ma bo laska pokazała, że w domu ma garderoby i nie zagraca dzieciom pokoi szafami. Jakby w
Polsce mieli zabierać rodzicom dzieci dlatego że rodzeństwo (6 i 8) lat ma wspólny pokój to chyba 85 % dzieci wylądowało by w domach dziecka. Ale mnie wkurzył ten program!!! :evil:

Jeszcze jak opiekunka opowiadała, że matka dawała synkowi alkohol do picia albo jak totalnie pijaną matkę musiała zbierac z podłogi bo nie była w stanie chodzić..

Szpaczku ja też urodziłam syncia na 3 roku. I też ma jobla na punkcie dzieci. Moj synek był cały czas z nami ale nie oceniałabym tak pochopnie ludzi którzy decydują się zostawic dziecko z dziadkami Moja koleżanka rok uczyła się i pracowała 500km od domu, gdzie jej mama opiekowała się jej synkiem (tatus się nie poczuł do obowiazku). Widziała rozpacz i łzy tej laski, jak codziennie dzwoniła do synka, jak spała z jego zdjęciem. Ale miała do wyboru albo mop, albo rok się pomęczy i zdobyła dobrze płatny zawód

Czy ja kiedys poprawię wszystkie literówki??
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 27 sty 2006, 00:26

Tak mnie ruszyl temat mam pracujacych bo po powrocie z pracy obejryalam film na TVN o ojcu ktory nie zajmowal sie synem przez 2 lata a potem z nowa zona odebrali matce prawa do dziecka bo ta pracowala a nowa mamusia byla kura domowa. Wedlug napisow na koncu w stanach to norma.Az sie poplakalam na sama mysl bo jestem wlasnie podczas wojennego rozwodu.Przepraszam ya pismo ale mi klawiatura siadla i nie wiem co jest

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 27 sty 2006, 00:31

szpaczek pisze:No tego akurat ze studenci zostawiaja dzieci u dziadkow i odwiedzaja je w weekendy to ja akurat nie rozumiem.Urodzilam mlodego na 3 roku i byl caly czas ze mna (zlobek,opiekunki itp) a skonczylam studia ze srednia 4.5 bez rewelacji ale nie do przyjecia dla mnie bylo zostawic dziecko.Mam nadzieje ze nikt nie poczuje sie urazony, to tylko taki moj jobel na punkcie dzieci,bo taka znowu wyrodna matka to nie jestem.
Ja osobiscie tez tego nie popieram. Znam takich, którzy (tak jak TY) świetni godzili obowiązki rodziców ze studiami przy czynnym udziale kolegów ze studiów :wink: . Podałam to tylko jako przykład.
Każdy "orze jak może" albo jak mu wygodnie :wink:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 27 sty 2006, 00:40

Ja nie mogę takich programów ogladać, bo potem robie sie bardziej nerwowa :twisted: niż jestem i takimi bluzgami rzucam, że aż mi wstyd :roll:

Szpaczek Głowa do góry - dentystki muszą być twarde :wink:
A nie da się tak bardziej pokojowo?
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 27 sty 2006, 00:49

Wicherek b No nie bardzo wlasnie,gdyby sie dalo to juz bym od 2 lat byla po...to moje eks bezrobotne liczy ze do konca mych dni bedzie mial zrodelko bez dna.
Viki masz racje przesadzalam do tej pory z miom stosunkiem do takich porzucen, ale to dlatego ze nie spotkalam sie z taka sztuacja jak twojej znajomej. Wszystkie dziewczyny w tego typu sytuacjach jakie spotkalam zostawialy dzieci z czystego wygodnictwa.
Co jest do czorta z ta klawiatura znaki nie dzialaja a y i z sa odwrotnie wrrrrrryyy

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 27 sty 2006, 01:14

Kazda sytuacja jest inna i tu kazda z Was ma rację.
Pamietam znajomych ze studiów. Mieszkali w akademiku z dzieciatkiem, Mysle, że był to dla nich koszmarny stres, ogromne poświęcenie i mnóstwo wyrzeczeń. Pochodzili z biednych rodzin, więc kasy mieli jak na lekarstwo, nie stac ich było na opiekunkę, na rodziców tez liczyc nie mogli.
Pomagały zmieniajace sie koleżanki - ciocie - dobrze, że były. Nie dali sie. Oboje skończyli studia i sa dalej razem, maja drugie dziecko i dobrze sobie żyją. Jestem pełna podziwu dla ich postawy.
Ale ich było dwoje.
W pojedynkę :?: - chylę głowę przed Twoją koleżanką Viki - dobrze. że postawiła na przyszłość :)

szpaczek pisze:to moje eks bezrobotne liczy ze do konca mych dni bedzie mial zrodelko bez dna.
Na takich to http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 281%3B.gif :wink:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”