Ola
O Martynie też słyszałam...w sumie to dobrze o niej świadczy.
Mogła mieć faceta milionera,leżeć i pachnieć,wydawać kasę na przyjemności,ale wolała inaczej.Trudniej,ale myślę,że ciekawiej.Ona raczej na brak pieniędzy nie narzeka,ale o takich jak ma pan Cz. to pewnie może pomarzyć.Dla mnie Martyna ma plusa.
Co do nowej żony,to ja również odnoszę takie wrażenie.Wyniosła,oschła i strasznie ,,dziamdzia'',po prostu pieprzy 3 po 3,jej wywiadów nie da się oglądać,jest taka słodko-pierdząca.
Oglądałam niedawno DDTVN,gdzie współprowadziła program z jakimś facetem(Jagielskim chyba) i byli zaproszeni goście,jakieś modelki czy aktorki,bardzo ładne dziewczyny.W liczbie trzech sztuk.
I ten prowadzący powiedział coś w stylu-witam trzy piękne panie,miło gościć młode śliczne kobiety na naszej kanapie...
Oj.....mina Jolanty była bezcenna

bardzo się oburzyła,że jej nie uwzględnił-rzuciła tekstem-...tylko trzy piękne i młode panie???!!!Nie zapomniałeś o czymś?...
Ale miałam ubaw-ona była szczerze obrażona i oburzona na Jagielskiego.
Nie było to powiedziane żartem czy z jajem,
ona go karciła na wizji i widać było,że jest maksymalnie wkurzona.
Nie rozumiem tego-przecież taki prowadzący pełni role ,,gospodarza domu'',nie będzie co chwilę kadził gospodyni,tylko troszczył się o gości.

Co to byłby za program,gdyby musiał co 5 minut komplementować współprowadzącą?!!
Tutaj małe nawiązanie do wczorajszej rozmowy:
http://luxclub.pl/gid,12503494,kat,1016 ... caid=5a973" onclick="window.open(this.href);return false;
Ewa
Ale się złożyło.
Dasz radę.

Może jakiś kredycik z okazji nowej pracy?Czy nie chcesz się tak wiązać na lata?
Ile kosztuje wynajem w Wawie,powiedzmy przyzwoitej kawalerki,w nie tak odległej od centrum dzielnicy?
Life is a journey,not a destination.