Moze i dla tego mam tez tego doła,bo tylko o nim mysle czy ma co jeśc,czy pracuje.....
Boze kiedy ja juz nie bede sie musiala o nikogo martwić?! Dzieci są szczęściem,radością ale czasami strasznym zmartwieniem.
Wiem ze powinnam dla jego dobra,dla opamietania zostawić go na łasce losu,zeby sie wreszcie ogarnął,no ale nie mogę.Teraz juz postanowiłam ze nie pomogę,ale pewnie jak splace długi jak powie ze nie ma co jesć to znów paczke z jedzeniem posle!! Głupia jestem wiem
No to znów pomarudziłam.
Ula jestem w szoku ze jesteś singlem,bo przeciez niedawno byłaś mężatką!
Kurde jak zazdroszę babeczką które mogą postawić wszytko na jedną karte.Mogą wziąć rozwód,mogą sie wyprowadzić albo meza pogonić,finansowo sa zabezpieczone BO MAJA SWOJE PIENIĄDZE,nie męza tak jak ja.
Nie musze pracować,mam babke do prasowania,sprzatania raz w tygodniu,ale co mi z tego jak i tak sie dusze w domu.
Rozwodu bym nie wizięła,bo nie mam złego męza,ale chciała bym mieć swoje maleńkie mieszkanko w bloku i sie ewakuować z domu raz na jakiś czas
Amina masz rację ze facet jest fajny ale tylko z doskoku!! Moje małrzeństwo bylo by super jak bym miała męża z doskoku. Było by o czym pogadać i sex był by moze fajniejszy,a tak to ponad 20 lat ciagle ten sam i juz sie znudził.







