ja lubie prace papierkową

.Lubie prace gdzie cos dzieje, jest ruch.Pracuje w banku, ale jest martwy sezon i nudy , 8 godz nic sie nie dzieje, to nie dla mnie.Nie mam matury, jestem tylko po liceum, skończyłam kurs kadry i place i dupa...bez doświadczenia nic nie zdziałam.na staze jestem juz za stara...Pracowałam jako doradca finansowy, fajna praca, kontakt z ludźmi, podróże-szkolenia,szukaie rozwiązań dla klientów i nie zła kasa, ale cały dzien po za domem....musiałam wybrac pieniadze albo dzieci i mąż....no i wybrałam i nie żałuje.Zapisałam sie do policealnej kosmetycznej, robię paznokcie, brakuje mi tylko papierka, no ale brak kasy na kurs.Od września chce iśc na drugi kierunek masaż.Chciałabym jeszcze zrobic kurs wizażu, przedłużania włosów i rzęs

I mogę otwierać swój zakład.
Moja koleżanka jest po pedagogice i pracuje w urzędzie skarbowym, w windykacji...i co wy na to, ale tu to znajomości zadziałały.Co ma pedagogika wspólnego z urzędem....czyli co nie wazne po jakiej szkole, wazne jakich ludzi znasz.....